Oliver Hermanus wie, jak przykuć uwagę widza. W swoim drugim pełnometrażowym filmie nie stroni od dosadnych, brutalnych scen, a otaczający go świat odmalowuje w najciemniejszych barwach. Tytuł jest tu tylko ułudą, cynicznym policzkiem wymierzonym naszemu samopoczuciu.
Bohaterem filmu Francois, przykładny mąż i ojciec, właściciel dobrze prosperującego biznesu. Tak się przynajmniej na pierwszy rzut oka wydaje, bo znudzona, powściągliwa fizjonomia bohatera w pewnym momencie zdradzać zupełnie inne, skrajne emocje. Dowiadujemy się np. że Francois od lat żyje w zakłamaniu, tłumiąc skrywany homoseksualizm. Swoim żądzom daje upust w leśniczówce, gdzie raz na jakiś czas spotyka się z podobnymi mu facetami, posiadającymi rodziny i szanowaną pozycję w społeczeństwie. Wkrótce jednak przygodne orgie przestają bohaterowi wystarczać. Pragnie czegoś więcej.