Gazeta Wyborcza - Co jest grane - Paweł Mossakowski
Wizja spreparowana techniką komputerową, dzięki której oglądamy Toma Hanksa w postaci woskowego manekina, nie jest szczególnie ponętna. Pozostali bohaterowie przypominają mechaniczne lalki, o szklistym spojrzeniu i świecącej skórze, co daje efekt dość przerażający: nie wiadomo, czy świętujemy Boże Narodzenie czy spóźnione Halloween.