W „Tulpanie” mamy mnóstwo zdjęć zrealizowanych w sposób dokumentalny. Jest to niewątpliwy walor filmu. Kazachski step z całą brutalnością nieprzewidywalnej przyrody jest nadal piękny. Burza przeraża, ale też budzi zachwyt. Ludzie rzuceni w tę życiową przestrzeń nadal są pełni optymizmu. Godnie zmagają się z nieubłaganą przyrodą. Bohaterowie filmu niestrudzenie stawiają czoła żywiołowi. Ludzie są mało wrażliwi. Ale czy można ich za to winić?
Niezwykły film. Jest w nim komedia i realistyczny dramat nieubłaganej walki z przyrodą, walki o przeżycie. Jest ciepły obraz relacji między ludźmi, choć to ludzie surowi, nie okazujący uczuć, z konieczności brutalni.