search

WP.pl (Wirtualna Polska) oficjalnym patronem filmu w kinie i na DVD


repertuar kin
Wpisz nazwę miasta:
Na co do kina w ten weekend?
Repertuar kin

RECENZJE REDAKCYJNE:

Szeregowiec Robin [DVD]
Grzegorz Kłos
15:22, 12 września 2011

Film Scotta odarty jest z dystansu i uroku, jakie charakteryzowały dwie kanoniczne ekranizacje legendy o sherwoodzkim banicie – „Przygody Robin Hooda” (1938 r.) oraz „Robin Hood: Książę złodziei” (1991 r.). W zamian otrzymujemy kolejną toporną parahistoryczną wariację na temat „Gladiatora” i kreskówkowo pojętego patriotyzmu
Narodziny legendy
Łukasz Szulc
12:21, 05 sierpnia 2011

Robin Hood to jedna z tych nieśmiertelnych postaci, które żyją w świadomości ludzi na całym świecie i są głęboko zakorzenione w międzynarodowej kulturze. Jego legenda pozostaje żywa od stuleci i fascynuje nawet takie społeczeństwa, które nie mają pojęcia ani o średniowiecznej Brytanii, ani o panujących w niej stosunkach społecznych. Robin Hood jest bowiem postacią, którą można umieścić niemal w każdych okolicznościach, a to zapewnia mu uniwersalność. Ten angielski łucznik, złodziej i banita stał się archetypem bohatera ludowego dla wszystkich ubogich i maluczkich tego świata.
Zanim Robin założył kaptur [DVD]
patrikos
09:19, 02 maja 2011

Wydaje się, że opowiadanie po raz kolejny legendy o Robin Hoodzie to zamysł wtórny i nie mający szans powodzenia. Dlatego Ridley Scott postanowił sfilmować narodziny legendy i opowiedzieć widzom o narodzinach obrońcy uciśnionych z lasu Sherwood, zamiast serwować im kolejny akt walki z szeryfem, który większość z nas zna już na pamięć.
Niechciane dziecko Gladiatora z Braveheartem
Katarzyna Kasperska
15:06, 20 marca 2011

Duma Angielskiej historii, rozsławiona na cały świat, ponownie pojawia się na dużym ekranie aby tym razem opowiedzieć nam genezę swojej nieprzemijającej legendy. Widzowie po raz kolejny będą mieli okazję nie tylko obcować z jednym ze swoich ulubionych bohaterów kina, ale co nie mniej istotne, nareszcie ujrzą go w wykonaniu odtłuszczonego Russela Crowe'a. Na kolejne wcielenie "Robin Hooda" czekaliśmy prawie 20 lat i wydaje się, że równie długo wielbiciele talentu Gladiatora o pięknym umyśle musieli czekać, aby zniknęła jego niechlujna aparycja.
Gdzie się podział Robin Hood?
Tomasz Pstrągowski
12:37, 19 maja 2010

Dobre wrażenie pryska, gdy widz przekonuje się, że film poza intrygującym początkiem nie ma wiele do zaoferowania. Ba, szybko przekonuje się, że został najnormalniej w świecie okłamany. Bo film Ridleya Scotta nie jest opowieścią o Robinie Hoodzie, a o jakimś innym człowieku, przez przypadek tylko tak samo zwanym, który w średniowiecznej Anglii krzewił demokracje i prawa człowieka.

Zostań współautorem strony, kliknij aby dodać informacje o tym filmie

dodaj informacje o filmie

Zaloguj się, by dodać informację o filmie.
Jeśli nie masz jeszcze konta - załóż je.


OK