Jeden z najwybitniejszych polskich twórców animacji- Piotr Dumała, postanowił zmierzyć się z materią filmu aktorskiego. Tak oto powstał pełnometrażowy "Las"- film rozpisany na dwójkę aktorów, wypełniony po brzegi symboliką i odwołaniami do Biblii, a w tym do ofiary Abrahama.
W "Lesie" przyglądamy się dwóm mężczyznom, ojcu i synowi, Stanisławowi Brudnemu i Mariuszowi Bonaszewskiemu. W tonacji czarno-białej (wszak to kino o wysokich aspiracjach, nie może być inaczej) obserwujemy proces żegnania się ze światem starszego z mężczyzn, którym opiekuje się, i stara ułatwić ostatnią życiową prostą, młodszy.
Jedna część filmu upływa nam na podpatrywaniu tych zdarzeń. Wszystko rozgrywa się wyłącznie w jednym pokoju, niespiesznie, metodycznie prezentowane przez cierpliwe oko kamery, zza którego patrzy Adam Sikora, operator znany i ceniony za swoje wcześniejsze dokonania. W drugiej części, pozbawionej dialogu, starzec oprowadza syna po lesie.
ZOBACZ TAKŻE: