Quentin Tarantino
źródło: EastNews
Uprzejmie donoszę, że odkryłem, na czym polega sukces Quentina Tarantino. Otóż, jego filmy mają strukturę idealnego aktu seksualnego: długa gra wstępna, akcja, intensywny orgazm i papieros ex post.
Weźmy „Bękarty wojny“ – najpierw autor w nieskończoność emabluje widownię, wykorzystując do tego celu swoich bohaterów, ich wizerunki i dialogi. Potem obraca ją na wszystkie strony, aż wreszcie mamy wielką kulminację, czyli masakrę w paryskim kinie, która, już choćby przez wystrzały i eksplozje, przypomina wytrysk. No i na zakończenie krótki odpoczynek po wysiłku erotycznym – pozwalamy sobie wtedy na jeszcze jedną drobną przyjemność (tu będzie nią „popieszczenie“ pułkownika Landy). Całość wieńczą zaś oklaski; byłem na zwykłym, „szeregowym“ seansie w Kinotece i publiczność biła na napisach brawo, najwyraźniej usatysfakcjonowana i zaspokojona.
Analiza porównawcza aktu seksualnego z aktem projekcji to wciąż leżący odłogiem człon filmoznawstwa. Z grubsza i stereotypowo rzecz ujmując męską narrację seksualną wyraża kino akcji, żeńską – komedia romantyczna i melodramat. Ale przypadek Tarantina jest bardziej skomplikowany. Bo choć jego filmy wyrastają z męskich, a nawet chłopięcych fantazji, to np. owa przedłużona gra wstępna należy raczej do narracji żeńskiej (faceci z reguły wolą od razu przystąpić do czynu). Zresztą, najbardziej lubię takie filmy amerykańskiego reżysera jak „Jackie Brown“ czy „Grindhouse: Death Proof“, w których oddaje on męskie akcesoria i strategie w ręce kobiet. Pozwala im się zabawiać po swojemu.
Myślę też, że wszelkie próby szukania w twórczości Quentina kolejnych den i nowych interpretacji rozbijają się właśnie o przyjemność. To o nią (wyłącznie?) tutaj chodzi. A przyjemność, zwłaszcza seksualna, nie musi mieć żadnego uzasadnienia czy usprawiedliwienia. No, chyba że jesteśmy głęboko wierzący i seks łączy się dla nas zawsze z poczuciem winy oraz misją rozrodczą w ramach świętego związku małżeńskiego. Wtedy „Bękarty...“ mogą wydać nam się co najmniej podejrzane, jeśli nie odpychające.
ZOBACZ TAKŻE: