czwartek, 22 października 2009 13:33 | megafon.pl
|
|
ta trzecia czesc trylogii rozgrywalaby sie wiele lat po Return of the Jedi. Glowni bohaterowie moga wystapic w epizodzie jako staruszkowie lub moga juz dawno nie zyc. Znajdzie sie kilkoro aktorow w Ameryce ktorzy na pewno przyciagna widownie.
Według mnie Lukas powinien już odpuścić i oddać film Spielbergowi, bo nikt inny by nie zrobił nowej trylogii. Lukas olał fanów, już dawno, tylko kasę trzepie zaraz będą SW w 3D i może jeszcze w HD, a nowej trylogii nie będzie za jego życia wogóle.
na pewno
moim zdaniem świetnie ze powstaje
czytałem o dalszych losach bohaterow..ale nie byo filmu jak to sie działo
powinni zrobic Trylogie Thrawna...
ale bez Harrisona, Hammila i Fisher to raczej ciężko, chyba że komputerowo...
Prolog
Mogliby też napręcić prolog do star wars'ów w serialach (tak jak zrealizowano wojny klonów) na podstawie serii "Uczeń Jedi" o losach mlodego obiwana i jego nowo przydzielonego mistrza Qui Gona Jinna. Historia ich wielu misji interwencyjnymi mających na lelu rozwiązywania konfliktów na planetach, przeplatana przeplatana z walką z upadłym Jedi Xanatosem (pierwszym uczniem Qui Gona) :)))))
star wars
Na pewno będą nowe Gwiezdne wojny. Nie rezygnuje się ze złotej żyły. Zresztą już w latach 80-tych Lukasowi marzyło się nakręcenie 9 filmów.
to dopiero bzdura na kółkach. Nowych Gwiezdnych Wojen na pewno nie będzie. To tylko plotka która ma nakręcić koniunkturę na Avatara.
GWIEZDNE WOJNY
ALE ZAJE... JESTEM FANEM NIEMOGE SIE JUZ DOCZEKAĆ

