Lesław Żurek
źródło: AKPA
Siergiej Zinowiewicz Nowikow mieszka w Mińsku na Białorusi. Miał osiem lat, gdy jego mama odebrała sobie życie w legnickim Lasku Złotoryjskim. Historia tragicznej miłości Rosjanki i polskiego żołnierza stała się inspiracją do powstania filmu "Mała Moskwa". Nowikow planuje przyjechać do Polski. Może odsłoni rąbek tajemnicy z życia swojej matki.
Stało się to 8 października 1965. Ta tragiczna historia miłości Rosjanki i polskiego żołnierza natchnęła Waldemara Krzystka do nakręcenia obsypanego nagrodami filmu "Mała Moskwa". Siergiej Zinowiewicz dowiedział się o tym obrazie dopiero w październiku tego roku. Napisał do prezydenta Legnicy Tadeusza Krzakowskiego list. Odkrył trochę kart z życia rodziny.
- W przyszłym roku planujemy przyjechać z całą rodziną do Polski - pisze w liście do prezydenta Siergiej Zinowiewicz. - Chcielibyśmy się spotkać z panem, świadkami wydarzeń sprzed 44 lat, a także reżyserem filmu Waldemarem Krzystkiem. Może uda się nam odsłonić rąbek tajemnicy śmierci naszej mamy.
Grób Lidii Siergiejewny Nowikowej na legnickim cmentarzu jest miejscem kultowym i jedną z dwóch poradzieckich mogił. Pozostałe zostały ekshumowane. Legnickie Stowarzyszenie Tarninów zaopiekowało się nim i opłaciło kwaterę na 20 lat. Zawsze palą się na nim lampki, stoją kwiaty.
Kim była ta kobieta? Jej syn zdradza trochę tajemnic. Urodziła się we wsi Kustowicze, 60 kilometrów od granicy z Polską.
- Gdy zmarła, miałem osiem lat, a mój brat 12 - wspomina Siergiej Zinowiewicz. - W Brześciu mieszka Stiepan Siergiejewicz, jej brat, który w 1978 r. stacjonował w Legnicy i postawił wówczas pomnik z białego marmuru z pięknym, żeliwnym ogrodzeniem. Pod koniec lat 90. ukradli je jacyś wandale, rozbili też fotografię.
W filmie "Mała Moskwa" Waldemar Krzystek pokazuje Legnicę końca lat 60. W to tło wpleciona jest miłość Wiery, żony radzieckiego lotnika, i Michała, młodego polskiego oficera. Kończy się tragiczną śmiercią Wiery. Z ich związku rodzi się córka. Pierwowzorem postaci Wiery była Lidia Siergiejewna Nowikowa. Jej historia jest tajemnicza i obrosła już legendami. Zakochała się w polskim sierżancie. Nie wiadomo, jak potoczyły się jego losy po jej śmierci. Ponoć rozstał się ze swą polską żoną, która doniosła o jego romansie władzom radzieckim. Wyjechał z Legnicy do Wrocławia, gdzie miał zginąć w wypadku samochodowym. Inna wersja mówi, że zawsze 1 listopada stawiał na jej grobie białe kwiaty.