Kristin Scott Thomas
źródło: megafon.pl
Kristin Scott Thomas uważa, że sekret dobrze zrealizowanej sceny miłosnej kryje się w odpowiedniej choreografii.
49-letnia aktorka wystąpiła niedawno we francuskim dramacie "Partir", w którym zagrała mężatkę nawiązującą romans z byłym więźniem. Realizując intymne ujęcia aktorka czuła się podobnie, jakby kręciła sceny akcji.
- Oczywiście potrzebna jest odwaga - przyznaje Scott Thomas. - Ale kiedy przychodzi co do czego, liczy się profesjonalizm. Nie ma znaczenia, czy to scena walki czy seksu, ważna jest choreografia. Reżyser i kamera dyktują, co i jak grasz. W taki sam sposób, w jaki wskazują, jak zagrać uderzenie, żeby wyglądało na bolesne. Jedyna różnica tkwi w fakcie, że w tym wypadku nie masz na sobie ubrań.
Kristin Scott Thomas mogliśmy podziwiać na ekranach kin w lutym 2009 roku w komedii "Wyznania zakupoholiczki".
Zobacz także:
ALE WPADKA! PIJANA NA PODIUM
DZIENNIKARKA UBLIŻYŁA NIEPEŁNOSPRAWNEJ
SŁYNNA POLKA NAGUSIEŃKO
CICHOPEK ZATRUDNIŁA SOBOWTÓRA?!