search
felietonisci
Marcin Wrona

Marcin Wrona

Reżyser, scenarzysta i wykładowca na Uniwersytecie Śląskim, twórca stojący za sukcesem filmów "Moja krew" oraz "Chrzest" i serialu "Ratownicy", filmowiec okrzyknięty Najlepszym Reżyserem 2010 roku.

zobacz..

Bożena Janicka

Bożena Janicka

Najkrócej? Spróbuję. Miesięcznik KINO (także Polskie Radio, TOK FM, TV). Dwie książki, wspólnie z Krystyną Jandą ("Tylko się nie pchaj", "Gwiazdy mają czerwone pazury"). Hobby: uczę zawodu praktykantów - i uczę się od nich. Co w kinie lubię najbardziej? Wielki śmiech, wielkie serio. A co najmniej? Nijakość.

zobacz..

Bartosz Żurawiecki

Bartosz Żurawiecki

Dziennikarz, krytyk, pisarz, domator-nihilista. Autor czterech książek, laureat dwóch nagród, współpracownik kilku pism. Kiedyś uwielbiał film „Fanny i Aleksander” Ingmara Bergmana i Kabaret Starszych Panów, ale dzisiaj nie jest już niczego pewien.

zobacz..

Magdalena Lankosz

Magdalena Lankosz

Mieszka w Los Angeles, skąd pisze m.in. dla „Wysokich Obcasów”, „Filmu” i „Przekroju” oraz prowadzi cykl „Pytanie w Hollywood” w „Pytaniu na śniadanie” w TVP2.

zobacz..

premiery
dziub
fotka

Czarodziejka

Fairy, The

Waszym zdaniem: 10

Naszym zdaniem: 5

premiery
Premiery
repertuar kin
Wpisz nazwę miasta:
Na co do kina w ten weekend?
Repertuar kin

bez limitów Kącik serialowego zabójcy: "Lost: Zagubieni", czyli serial, który bije fanów

Autor felietonu: Tomasz Pstrągowski, komiksomania.pl | 5 lutego 2010, 14:31

; ABC Network My, fani "Lost", jesteśmy niczym ofiary przemocy domowej. Nie potrafimy odejść. Wiemy, że jest źle. Że obiekt naszych westchnień nas wykorzystuje, poniża, obraża. Że to się nie zmieni i będzie już tylko gorzej. Ale mimo to nie odchodzimy. Zostajemy wbrew zdrowemu rozsądkowi i poradom przyjaciół. Wierzymy, że on się zmieni i koniec końców okaże nam miłość. I przekonamy się, że nasza trudna wierność miała sens. Niestety, pierwszy odcinek szóstego sezonu udowadnia, że nie miała. A my wciąż jesteśmy ofiarami.

To nie jest miłe uczucie. Być okłamywanym i wykorzystywanym. Dlatego mam odwagę, by powiedzieć dość. Ktoś musi. Ekipa od "Lost" poniżyła mnie po raz ostatni. Nie dam się więcej nabierać. Nie zadam pytań, do których mnie prowokują. Nie obchodzi mnie, czy lądowanie na LAX dzieje się w świecie równoległym; nie pytam, kim jest tajemniczy zabójca Jakoba; nie guglam już więcej w poszukiwaniu egipskich bożków o czteropalczastych stopach; nie myślę nawet o tym, co stało się z ciałem Christiana Shepharda.

Odchodzę!

Po obejrzeniu pierwszego odcinka "Lost" byliśmy zaczarowani. Niczym po pierwszej randce, na którą przyszły mąż przyszedł w garniturze, z bukietem róż i poważnymi planami. Myśleliśmy, że oto powstał serial idealny. Z dobrze skrojonymi, fascynującymi bohaterami, których przeszłość odkrywać będziemy do ostatniej chwili. Z przepięknymi hawajskimi widokami. Z inteligentnie wprowadzonymi wątkami fantastyczno-naukowymi, które wcześniej czy później doczekają się logicznego rozwiązania. Zauroczeni płynnością narracji i niezwykłym rozmachem produkcji, przedstawialiśmy naszego ukochanego znajomym. Nie wiedzieliśmy wtedy, że wciągamy ich w sześcioletnie bagno pełne złamanych serc, zarwanych nocy, fanowskich kłótni i irytująco enigmatycznych zwiastunów.

Pierwsze powody do niepokojów pojawiły się szybko, niczym awantura w noc poślubną. Jednak my oszukiwaliśmy się, że niedźwiedzie polarne są tam z jakiegoś powodu, szaleństwo Locka spowodowane jest chorobą psychiczną i ktoś w końcu zabije Bena. Kombinowaliśmy nawet, o co chodzi z liczbami. Słuchaliśmy kłamstw twórców o pięknym zakończeniu i rozwiązaniu wszystkich wątków. Nie dostrzegaliśmy, że na boku spotykają się z innymi. Choćby tą śliczną agentką z "Fringe" i Nyotą Uhurą ze "Star Treka".

Lecz nie mogliśmy spodziewać się tego, co przyszło w czwartej serii. Przyznajmy, ten związek miewał gorsze chwile, ale przecież jeszcze nie było tak źle. Po gorszych odcinkach przychodziły lepsze - choćby zakończenie trzeciego sezonu. Pamiętacie Jacka krzyczącego do Kate? Piękny, krótki moment obezwładniającego zdumienia, gdy zdawaliśmy sobie sprawę, że to scena z przyszłości? Znów było wspaniale, jak podczas narzeczeństwa!

Zobacz także:

CICHOPEK ZATRUDNIŁA SOBOWTÓRA?!
TE AKTORKI SYPIAJĄ Z REŻYSEREM „M JAK MIŁOŚĆ”
JAK ZMIENIALI SIĘ BOHATEROWIE „KLANU”?
DZIENNIKARKA UBLIŻYŁA NIEPEŁNOSPRAWNEJ

OCENA

Twoja ocena:
Ocena 0/5  
Średnia ocena: Ocena 3.43/5 3.43 / 5

A TERAZ...

wyslij znajomym  Wyślij znajomym
drukuj  Drukuj

Opinie (5)

Ocena: 0 [0]
~ja [2010-02-15 08:28]

do autora artykułu
Dobrze Ci radze odstaw dragi

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~lost_fan [2010-02-12 16:35]

CZŁOWIEKU CO TY PISZESZ
jak ci się nie podoba to nie pisz recenzji, to co piszesz TO JEST FARSA

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ani_aqua [2010-02-09 21:19]

lost
KOLEŚ TY NIE OBRAŻAJ RICHARDA BO NIE WIEM CO CI ZROBIĘ!!!!!!!!!!!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~... [2010-02-09 15:00]

po co o tym pisać? kto ma oglądać serial ten będzie oglądał, możesz sobie pisać takich artykułów milion a ja i tak będę czekać na kolejny odcinek

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~cola [2010-02-06 15:02]

Prawda
Niby prawda ale ja go nadal kocham

odpowiedz

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska