12 lutego do kin wchodzi najnowszy film Juliusza Machulskiego – „Kołysanka”. Za całość procesu postprodukcyjnego, w tym efekty specjalne, odpowiada studio produkcyjne ORKA.
Najnowsza komedia Juliusza Machulskiego, "Kołysanka", to przewrotna mieszanina humoru z elementami grozy. Oryginalnej zabawie z konwencjami towarzyszą niesamowite, choć subtelne efekty specjalne. Za całość procesu postprodukcji odpowiedzialna jest ORKA. Poniżej przedstawiamy kilka wybranych scen, w których zastosowano specjalne efekty.
SCENA PRZEMIANY
Jednym z kluczowych momentów w filmie jest scena której dokonuje się przemiana aktorów w postaci wampirów. – Juliuszowi Machulskiemu zależało szczególnie w tej scenie na delikatnym efekcie, który nie zaburzy kameralnego charakteru całego filmu. Prace nad ujęciem rozpoczęliśmy od konceptu, który zaproponowaliśmy reżyserowi, oraz opracowania metody dzialań. – mówi Olga Szablewicz – Pisuk, project supervisor w dziale animacji ORKA.
Ostateczny efekt uzyskano przez połączenie kilku technik min: morfingu - efektu, który umożliwia płynne przenikanie jednych elementów w drugie, oraz efektów cząsteczkowych, za pomocą których uzyskaliśmy wrażenie rozpadania się ubrań aktorów. Sporą część pracy nad sceną „przemiany” stanowiło rozdzielenie, a następnie połączenie już odpowiednio przygotowanych warstw z poszczególnymi aktorami. W tym ujęciu zastosowano technologię motion control, która umożliwia wykonanie dowolnej ilości identycznych przebiegów kamery. Głównym elementem sceny, który jest niepowtarzalny była oczywiście gra aktorska. Spasowanie i płynne przejście pomiędzy różnymi pozycjami aktorów było największym wyzwaniem w pracy nad tym ujęciem.