search
powiązane
tape
fotka

Tatarak

Waszym zdaniem: 7

Naszym zdaniem: 8


premiery

Krystyna Janda: tylko przed Wajdą mogłam się tak otworzyć

środa, 17 lutego 2010 09:53 | PAP

Krystyna Janda Krystyna Janda
źródło: Agencja ONS
Tylko dla Andrzeja Wajdy, do którego mam pełne zaufanie, mogłam zdecydować się na osobiste zwierzenia w "Tataraku" - wyznała Krystyna Janda w wywiadzie dla środowego wydania francuskiego dziennika "Le Monde".

"Tatarak" wejdzie w środę do francuskich kin, z tej okazji najbardziej znana francuska gazeta przeprowadziła rozmowę z odtwórczynią głównej roli. Janda opowiedziała o pracy nad filmem, w którym zdecydowała się na zwierzenia związane z chorobą i śmiercią jej męża, znanego operatora Edwarda Kłosińskiego.

Na początku rozmowy znany krytyk Jean-Luc Douin przypomniał, że polską aktorkę francuscy widzowie pamiętają do dziś jako bohaterkę głośnych dzieł Wajdy - "Człowieka z marmuru" i "Człowieka z żelaza". Na pytanie, jak znosi ona "image" kobiety "upartej, przebojowej i nadpobudliwej" z tamtych filmów, Janda odparła: "Tak dobrze, że odmawiałem potem wiele razy z tego powodu. Nie chciałam niszczyć tego wizerunku, tak drogiego Polakom".


Indagowana o jej relacje z Wajdą, Janda zaznaczyła, że "nie zostały one nigdy zerwane" mimo wieloletniej przerwy w ich współpracy po realizacji dwóch wspomnianych filmów.

Jak wyjaśniła, kilka lat temu reżyser zaproponował jej ponownie rolę - właśnie w "Tataraku" - jednak z powodu choroby jej męża prace nad filmem zostały odłożone. Gdy po dwóch latach oboje powróciliśmy do niego - opowiada "Le Monde" Janda - pierwotny scenariusz zupełnie się zmienił. Reżyser zdecydował się włączyć do niego fragmenty osobistych zwierzeń aktorki, które ona sama spisała po śmierci męża.

"Pokazałam mu ten tekst i wtedy on mnie spytał, czy byłabym gotowa powiedzieć go przed kamerą. Nie dałabym z siebie tego, co daję w +Tataraku+, nikomu oprócz niego (Wajdy)!" - zastrzegła Janda.

Krytyk spytał też aktorkę, czy nie bała się, grając w "Tataraku", przekształcić osobistego cierpienia w spektakl.

"Nie myślałam o tym. Wajda jest geniuszem. Skoro chciał złożyć hołd mojemu mężowi, musiałam do niego mieć zaufanie. Nie mogłam czuć ani wstydu, ani lęku. Musiałam zapomnieć o ryzykach i możliwych skutkach, wobec prezentu, który mi ofiarował. Ten film jest dedykowany Edwardowi. Wobec takiego daru, cena, jaką musiałam zapłacić, nie miała znaczenia" - powiedziała Janda.

Jej zdaniem, kunszt reżysera sprawił, że "Tatarak" "nie jest tylko publiczną spowiedzią". "Dzięki niemu to już nie jest moje życie, to jest sztuka" - oceniła.

Janda zauważyła też, że sceny monologu w filmie nawiązują - pod względem estetycznym - do jednego z obrazów Edwarda Hoppera, ulubionego twórcy Kłosińskiego.

"Tatarak" otrzymał w ubiegłym roku na Festiwalu Filmowym w Berlinie nagrodę im. Alfreda Bauera. Film będzie można od środy oglądać na ekranach kin w Paryżu, Lyonie, Marsylii i innych francuskich miastach.

Zobacz także:

ALE WPADKA! PIJANA NA PODIUM

DZIENNIKARKA UBLIŻYŁA NIEPEŁNOSPRAWNEJ

SŁYNNA POLKA NAGUSIEŃKO

CICHOPEK ZATRUDNIŁA SOBOWTÓRA?!
Ocena
Twoja ocena:  
Ocena 0/5  
Brak średniej oceny.
A teraz ...
Wyślij znajomym Wyślij znajomym
Drukuj Drukuj


Opinie

Ocena: 0 [0]
clandestino [2010-05-24 08:59]

clandestino
Pani Krystyno, była Pani uwielbiana, ale jedna wypowiedź wystarczyła, by straciła Pani wszystko. Można być gwiazdą, ale jeżeli nie ma się odruchów humanitarnych zwłaszcza w obliczu śmierci, nie zasługuje się na człowieczeństwo. A to najgorsze w życiu, jest więc Pani tak naprawdę już nikim, tylko powietrzem a za jakiś czas prochem marnym. I tyle.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~nick-t [2010-02-18 12:03]

Taka se aktoreczka
Podobno Wajde stworzyl komunizm i komunizm go polozyl. Gdyby mial za wlasna kase robic gnioty to juz dawno by swiat o nim zapomnial. Tak samo i o Jandzie. Siebie warci.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~dziadek [2010-02-18 11:52]

przecież słychać było ,
że przed Wajdą się otwierała

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mario [2010-02-18 10:15]

BARDZO KIEPSKA AKTORKA
Ale za to ma poparcie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~KOPI [2010-02-18 09:53]

BEZ URAZY
PANI KRYSTYNO NIE WIEM DLACZEGO TAK TO SIĘ DZIEJE WOKÓŁ PANI , ALE NIE JEST PANI DOBRĄ AKTORKĄ. I PROSZĘ BYĆ W PORZĄDKU DO KOLEGÓW PO FACHU . ZNAJOMOŚCI I TYLE .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~paprochy [2010-02-18 08:18]

Wajdy nie ma w pobliżu,
to czas się zamknąć. Co będzie taka otwarta chodziła, jeszcze jej się naprószy do środka. Potem Wajda znowu przyjdzie i co ona mu pokaże?

odpowiedz