Danuta Szaflarska
źródło: PAP/Grzegorz Michałowski
O pracy z Grzegorzem Jarzyną, przyjaźni z Jerzym Duszyńskim i recepcie na utrzymanie dobrej formy opowiadała wybitna aktorka Danuta Szaflarska podczas spotkania w Warszawie zorganizowanego z okazji przypadającego w lutym 95-lecia artystki.
Spotkanie zorganizowano w stołecznym Kinie Iluzjon, w którym od kilku dni trwał przegląd filmów z udziałem Szaflarskiej. Wzięła w nim także udział Dorota Kędzierzawska, reżyserka filmu "Pora umierać", która opowiadała o pracy z Szaflarską. - Zdjęcia trwały niecały miesiąc - 28 dni, prawie nie potrzebowałyśmy prób. Pani Danuta jest aktorką z prawdziwego zdarzenia i kiedy kręciliśmy film postanowiła nie odmawiać też grania w sześciu spektaklach. Po filmowych zdjęciach występowała więc jeszcze w teatrach. Mistrzostwo świata - mówiła Kędzierzawska.
Szaflarska podczas spotkania tryskała humorem - publiczność reagowała na jej anegdoty salwami śmiechu. Aktorka wspominała m.in. współpracę z Tadeuszem Łomnickim w sztuce Juliusza Osterwy "Teoria Ensteina". - Tadzio grał tam mojego starszego brata. Ja miałam 30 lat i grałam jego młodszą 14-letnią siostrę. Kiedy za kulisy przyszedł recenzent Juliusz Kydryński, pogłaskał mnie po głowie i spytał: "jak ci się dziecko podoba w teatrze". Ja kiwnęłam głową i odpowiedziałam: "bardzo, proszę pana"! Na drugi dzień Kydryński przyszedł mnie przeprosić, ale ja się nie gniewałam. Jak się ma 30 lat to się młodo wygląda - opowiadała artystka.
Ze współpracy z Kaziemierzem Dejmkiem aktorka zapamiętała m.in. jego rady dotyczące gry na scenie. "Nie wiedziałam kiedyś jak grać swoją rolę. Zapytał mnie wtedy: "czy pamięta pani obraz Wita Stwosza w Kościele Mariackim. Pamięta pani jak trzyma ręce Matka Boska? To proszę tak grać!" I proszę sobie wyobrazić, że już wiedziałam jak mam zagrać, takie to są czasami dziwne, ale i pożyteczne uwagi - mówiła Szaflarska.
Wspominając swojego partnera filmowego Jerzego Duszyńskiego artystka podkreśliła, że bardzo się przyjaźnili, ale "nigdy nie byli zakochani", o co czasem bywa pytana. - Ja nawet przez 5 minut się nim nie interesowałam! - żartowała aktorka. - Bardzo się lubiliśmy i przyjaźniliśmy, ale nigdy nie byliśmy zakochani. Był uroczym, dobrym, wyjątkowym kolegą - podkreśliła.
Zobacz także:
ALE WPADKA! PIJANA NA PODIUM
DZIENNIKARKA UBLIŻYŁA NIEPEŁNOSPRAWNEJ
SŁYNNA POLKA NAGUSIEŃKO
CICHOPEK ZATRUDNIŁA SOBOWTÓRA?!