search
felietonisci
Marcin Wrona

Marcin Wrona

Reżyser, scenarzysta i wykładowca na Uniwersytecie Śląskim, twórca stojący za sukcesem filmów "Moja krew" oraz "Chrzest" i serialu "Ratownicy", filmowiec okrzyknięty Najlepszym Reżyserem 2010 roku.

zobacz..

Bożena Janicka

Bożena Janicka

Najkrócej? Spróbuję. Miesięcznik KINO (także Polskie Radio, TOK FM, TV). Dwie książki, wspólnie z Krystyną Jandą ("Tylko się nie pchaj", "Gwiazdy mają czerwone pazury"). Hobby: uczę zawodu praktykantów - i uczę się od nich. Co w kinie lubię najbardziej? Wielki śmiech, wielkie serio. A co najmniej? Nijakość.

zobacz..

Magdalena Lankosz

Magdalena Lankosz

Mieszka w Los Angeles, skąd pisze m.in. dla „Wysokich Obcasów”, „Filmu” i „Przekroju” oraz prowadzi cykl „Pytanie w Hollywood” w „Pytaniu na śniadanie” w TVP2.

zobacz..

premiery
dziub
fotka

Czarodziejka

Fairy, The

Waszym zdaniem: 10

Naszym zdaniem: 5

premiery
Premiery
repertuar kin
Wpisz nazwę miasta:
Na co do kina w ten weekend?
Repertuar kin

bez limitów Bartosz Żurawiecki: O człowieku, który kulom się nie kłaniał

Autor felietonu: Bartosz Żurawiecki | 4 marca 2010, 11:38

; Kino Świat Postanowiłem napisać o filmie „The Hurt Locker” (polski podtytuł „W pułapce wojny”) jeszcze przed rozdaniem Oscarów, bo po rozdaniu Oscarów będą pisać o nim wszyscy i to w stylu: „Dawid pokonał Goliata, film niskobudżetowy wielkie widowisko, a była żona, Kathryn Bigelow byłego męża, Jamesa Camerona”.

Chyba że nie pokona, wtedy będą pisać odwrotnie. Nie sądzę jednak, by ta rywalizacja była tutaj najważniejsza. Owszem, „The Hurt Locker” jest - z oscarowego punktu widzenia – fenomenem. Rzadko bowiem się zdarza, by Amerykańska Akademia zwracała uwagę na film aż tak „wiekowy”. Miał on swoją premierę we wrześniu 2008 roku na festiwalu w Wenecji, a do kin w Stanach trafił w czerwcu roku 2009. Do naszych kin, jak wiadomo, nie dotarł i dopiero po nominacjach pospiesznie wydano go na DVD.

Kathryn Bigelow jest też dopiero czwartą kobietą nominowaną do Oscara w kategorii „najlepsza reżyseria” i być może, będzie pierwszą, którą tego Oscara dostanie. Czy to powód do radości? Znak, że coś się zmienia w konserwatywnym Hollywoodzie? Po części tak, ale tylko po części.

Bigelow jest bowiem twórczynią bardziej męską niż wielu amerykańskich facetów-reżyserów. Jej specjalność to, rzekłbym, wręcz ekstremalnie męskie kino akcji („Na fali”, „K-19”). Także „The Hurt Locker” - choć tym razem nakręcony bez udziału gwiazd i w reporterskim stylu – cały jest zanurzony w świecie przemocy, adrenaliny i mundurów. Kobiety przewijają się tutaj gdzieś na dalekim tle, a męscy bohaterowie uciekają przed nimi do swojej wojskowej, homospołecznej wspólnoty.

Czy Bigelow wnikliwie ten świat analizuje i przygląda mu się z krytycznym zacięciem? Proponuje jakieś alternatywy wobec niego? Nie. Trudno pozbyć się wrażenia, że Bigelow bardzo stara się, byśmy podczas oglądania jej filmów zapomnieli, jakiej jest płci, a potem uznali, że zrobiła je „tak dobrze, a nawet lepiej” niż zrobiliby to mężczyźni. W przedrukowanym w ostatnim „Forum” artykule z brytyjskiego pisma „New Statesman”, John Pilger, pisząc o „The Hurt Locker”, ujmuje rzecz wprost: „Cóż za obelga – że kobieta jest fetowana za film przepełniony iście męską przemocą”.

Zobacz także:

ALE WPADKA! PIJANA NA PODIUM

DZIENNIKARKA UBLIŻYŁA NIEPEŁNOSPRAWNEJ

SŁYNNA POLKA NAGUSIEŃKO

CICHOPEK ZATRUDNIŁA SOBOWTÓRA?!

OCENA

Twoja ocena:
Ocena 0/5  
Średnia ocena: Ocena 4.67/5 4.67 / 5

A TERAZ...

wyslij znajomym  Wyślij znajomym
drukuj  Drukuj

Opinie (0)

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska