search
felietonisci
Marcin Wrona

Marcin Wrona

Reżyser, scenarzysta i wykładowca na Uniwersytecie Śląskim, twórca stojący za sukcesem filmów "Moja krew" oraz "Chrzest" i serialu "Ratownicy", filmowiec okrzyknięty Najlepszym Reżyserem 2010 roku.

zobacz..

Bożena Janicka

Bożena Janicka

Najkrócej? Spróbuję. Miesięcznik KINO (także Polskie Radio, TOK FM, TV). Dwie książki, wspólnie z Krystyną Jandą ("Tylko się nie pchaj", "Gwiazdy mają czerwone pazury"). Hobby: uczę zawodu praktykantów - i uczę się od nich. Co w kinie lubię najbardziej? Wielki śmiech, wielkie serio. A co najmniej? Nijakość.

zobacz..

Bartosz Żurawiecki

Bartosz Żurawiecki

Dziennikarz, krytyk, pisarz, domator-nihilista. Autor czterech książek, laureat dwóch nagród, współpracownik kilku pism. Kiedyś uwielbiał film „Fanny i Aleksander” Ingmara Bergmana i Kabaret Starszych Panów, ale dzisiaj nie jest już niczego pewien.

zobacz..

Magdalena Lankosz

Magdalena Lankosz

Mieszka w Los Angeles, skąd pisze m.in. dla „Wysokich Obcasów”, „Filmu” i „Przekroju” oraz prowadzi cykl „Pytanie w Hollywood” w „Pytaniu na śniadanie” w TVP2.

zobacz..

premiery
dziub
Proste pragnienia

Proste pragnienia

Waszym zdaniem: 7

premiery
Premiery
repertuar kin
Wpisz nazwę miasta:
Na co do kina w ten weekend?
Repertuar kin

bez limitów Carey Mulligan: Była sobie dziewczyna

Autor felietonu: Elle | 18 marca 2010, 09:10

Carey Mulligan</div>; Elle Wschodząca gwiazda Carey Mulligan opowiada o swoim niespodziewanym sukcesie, festiwalu Sundance i ukrywaniu się przed Kate Winslet.

Już w marcu, gdy to zobaczyliśmy krótki fragment Była sobie dziewczyna wiedzieliśmy, że krytycy pokochają ten film. Kolejne miesiące festiwalowego szału potwierdziły nasze wrażenia i dowiodły, że nadeszła chwila glorii dla jego gwiazdy - Carey Mulligan. Zapragnęliśmy wobec tego dowiedzieć się, kim jest ta młoda kobieta, do której stóp padło znienacka całe Hollywood. A kto mógłby nam o tym opowiedzieć lepiej niż scenarzysta Była sobie dziewczyna, Nick Hornby?

„Po pierwszym seansie Była sobie dziewczyna nie mogłam przestać płakać” wspomina 24-letnia aktorka. „Pomyślałam sobie: przecież ja zupełnie nic nie robię. Jestem strasznie nudna. Dlaczego nie zagrałam w sposób bardziej wyrazisty?” Autor scenariusza – w tym przypadku ja – wolałby usłyszeć jednak coś innego. Łzawa wdzięczność – zgoda; ale faktyczna rozpacz? Z drugiej strony, aktorzy słyną z auto-krytycyzmu i zwykle muszą przebrnąć przez morze łez, zanim zaczną czerpać radość z własnej gry.

Siedzimy z Mulligan w kawiarni w północnym Londynie. Jest lato 2009 roku, kilka miesięcy przed wejściem do kin Była sobie dziewczyna. Nie mamy pewności, jak ludzie zareagują na film i jego gwiazdę, ale nawet ona zaczyna już rozumieć, że dobrze się sprawiła. Niemal wszyscy bloggerzy twierdzą, że rola Jenny przyniesie jej nominację do jakiejś nagrody; po wyświetleniu filmu na festiwalu Sundance, jej kariera znienacka wskoczyła na szybki pas. (Towarzyszyłem jej podczas Sundance - był to ekscytujący i zarazem nieco przerażający widok.) Branżowe czasopismo Variety okrzyknęło ją odkryciem Sundance, a New York Post „nową Audrey Hepburn”. Hollywoodzki portal internetowy Defamer stwierdził, że w zestawieniu z jej kreacją, „Juno Ellen Page robi wrażenie odrzutu z Lifetime [tandetnego amerykańskiego kanału telewizyjny].”

Dopiero teraz widać, jakie mieliśmy szczęście, że ją znaleźliśmy. Tego właśnie było nam trzeba: aktorki, o której - biorąc pod uwagę fakt, że główna postać jest nastolatką - większość ludzi najpewniej w życiu nie słyszała, a która mimo to udźwignęłaby ten film; kogoś kto mógłby pojawić się w każdej scenie, nie zanudzając zarazem publiczności do łez.

Musiała być przekonująca jako uczennica, lecz nie budzić nieprzyjemnych wątpliwości w kontekście jej związku ze starszym mężczyzną. I musiała umieć przeistoczyć się w momencie zdjęcia tornistra z dziewczyny w kobietę. („Kiedyś nie znosiłam wyglądać tak młodo, bo zawsze mnie legitymowali w barach, ale w pracy przeważnie się to przydaje,” zauważyła Mullgan.) Jedno było pewne: nikt nie wyszedłby z Była sobie dziewczyna myśląc sobie: „Dziewczyna była kiepska, ale całość mi się podobała.” Jej rola była sednem tego filmu. Czy wymagaliśmy zbyt wiele? Najpewniej tak, ale Carey Mulligan i tak sprostała tym oczekiwaniom.

Zobacz także:

ALE WPADKA! PIJANA NA PODIUM

DZIENNIKARKA UBLIŻYŁA NIEPEŁNOSPRAWNEJ

SŁYNNA POLKA NAGUSIEŃKO

CICHOPEK ZATRUDNIŁA SOBOWTÓRA?!

OCENA

Twoja ocena:
Ocena 0/5  
Średnia ocena: Ocena 5/5 5 / 5

A TERAZ...

wyslij znajomym  Wyślij znajomym
drukuj  Drukuj

Opinie

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!