źródło: Kino Świat
Najnowszy film Jana Hryniaka – „Trick” to filmowa opowieść o ucieczce z więzienia dwóch inteligentów, zamieszanych w rządowe działania. Za całość procesu postprodukcyjnego, w tym efekty specjalne, odpowiada studio produkcyjne ORKA.
„Trick” to emocjonujące kino akcji z błyskotliwie poprowadzoną intrygą kryminalną oraz szczyptą humoru. Chociaż akcja filmu dzieje się w Afganistanie, wszystkie sceny nakręcono w Warszawie. Zaadoptowanie warszawskich lokalizacji w jakich był kręcony film do docelowych, czyli Afganistanu, było jednym z najważniejszych wyzwań stojących przed studiem ORKA Film.
- Filmowy Afganistan filmowany był m.in. na dawnym stadionie X- lecia w Warszawie. Po nakręceniu odpowiednich scen, do akcji wkraczali nasi online’owcy i doklejali góry oraz dorabiali pustynny kurz. Część ujęć była kręcona także w innych lokalizacjach Warszawy, co wymagało od Orki wklejania budynków i obrazów charakterystycznych dla Afganistanu – mówi Magdalena Zimecka, szefowa studia postprodukcyjnego ORKA.
Praca animatorów polegała w dużym stopniu na maskowaniu i kluczowaniu sfilmowanych elementów na miejsce których wstawiane były mattepainty charakterystyczne dla zamierzonego krajobrazu.
Matepainting, czyli wstawianie fragmentów krajobrazu do wykluczowanego obrazu w filmie, często ratuje budżet filmu, ale także – wizję reżysera. Czasami po prostu nie da się zrealizować odpowiednich krajobrazów
w naturalnym miejscu, a czasami – jak było to w przypadku Afganistanu, kręcenie ujęć w oryginalnej lokalizacji, mogłoby być zbyt niebezpieczne dla ekipy filmowej.
Krajobrazy, które podziwiamy w filmie to tylko część pracy studia postprodukcyjnego ORKA. Studio zaproponowało także koncepcję i stworzyło całą czołówkę oraz ostatnią scenę filmu. – Oba fragmenty zostały wykonane w technice 3D. Naszym zadaniem było wykreowanie mikroświata i złudzenia mikroskopowej podróży wewnątrz banknotu 100-dolarówki – mówi Michał Lisowski, Concept Artist w Orce. Wyzwaniem dla ekipy Orki było stworzenie takiej czołówki, aby widz musiał chwilę poczekać, żeby zorientować się, co jest pokazywane. – Dlatego zaczynamy od ukazania różnokolorowych włókien papieru, z których zrobiony jest banknot, czyli od mikro-skali. – mówi Paweł Lorenc.
Przy powstawaniu czołówki pracował 8-osobowy team z ORKI, same prace trwały około 3 miesięcy – należało m.in. renderować i skomponować np. 90 sekundowe ujęcie w rozdzielczości 4k. Także w tym elemencie zespół postanowił nawiązać do Afganistanu – zrealizowano to poprzez przelot kamery pomiędzy górami, które są tak naprawdę wypukłym drukiem banknotu. ORKA odpowiada także za montaż i digital intermediate filmu.
Zobacz także:
ALE WPADKA! PIJANA NA PODIUM
DZIENNIKARKA UBLIŻYŁA NIEPEŁNOSPRAWNEJ
SŁYNNA POLKA NAGUSIEŃKO
CICHOPEK ZATRUDNIŁA SOBOWTÓRA?!