Jest wspaniałą aktorką, choć kiedyś chciała zostać lekarzem. Jak sama mówi, aktorstwo ma wiele wspólnego z medycyną, tyle, że nie leczy ciała, lecz duszę. Ewa Wencel, aktorka Teatru Kwadrat, ostatnio z powodzeniem wciela się w role babć i teściowych, zarówno na dużym jak i na małym ekranie. Sukces, jaki odniosła dzięki roli w „Placu Zbawiciela”, uważa za ukoronowanie swojej ponad dwudziestoletniej pracy. Była cudowną Janeczką Nowicką w serialu „M jak miłość”. Obecnie możemy ją oglądać w „Mamuśkach” i „Dwóch stronach medalu”.
Spotykamy się w szczególnym miejscu, na Oddziale Onkologii Dziecięcej w Centrum Zdrowia Dziecka. Co się czuje w takim miejscu?
Kiedy patrzę na ludzi, którzy tu pracują, na lekarzy, pielęgniarki i widzę jak walczą o życie każdego dziecka, to czuję rodzaj jakiegoś wzruszenia. Oczywiście, lekarze po to są, żeby leczyć, ale ich praca i poświęcenie są godne podziwu i najwyższego uznania.
Posłuchaj wywiadu w formacie MP3
Druga część wywiadu
Potrafiłaby pani być lekarzem, albo zagrać lekarza?
Zagrać bym potrafiła, powiem nieskromnie (śmiech). Poza tym kiedyś chciałam zostać lekarzem , zdawałam jednocześnie do szkoły teatralnej i na medycynę. To bardzo pokrewne zawody, jeden leczy duszę, drugi leczy ciało. Niestety, oblałam egzamin z biologii i nie dostałam się do Akademii Medycznej. Kiedyś jako piętnastolatka byłam bliska śmierci, wydawało mi się w związku z tym, że szpital to moje środowisko naturalne, jedyne miejsce, w którym mogę pracować. Z perspektywy czasu muszę jednak stwierdzić, że nie mogłabym tam pracować.
Aktor, jak pani powiedziała, jest lekarzem dusz. Na "Szalonych nożyczkach" w Teatrze Kwadrat, gdzie pani występuje, można się nieźle pośmiać, a śmiech to podobno zdrowie...
Tak to jest w tym zawodzie. Czasem pozwalamy się człowiekowi rozluźnić i pośmiać, innym razem zmuszamy go do tego, żeby coś przemyślał, zauważył, był wrażliwy na cierpienia innych.
Widzowie zapamiętali panią dzięki spektaklowi teatralnemu "Małgosia contra Małgosia", który był adaptacją powieści Ewy Nowackiej.
To moja pierwsza rola telewizyjna po ukończeniu szkoły teatralnej. Bardzo miło ją wspominam. Wiele osób…