poniedziałek, 21 czerwca 2010 12:13 | filmpolski.pl
Halina Gryglaszewska
LEGENDARNA KUSICIELKA. O KIM MOWA?
WSTYDLIWE WPADKI GWIAZD
POLSKIE SEKSBOMBY BEZ MAKIJAŻU I STYLIZACJI
|
|
kolejna starta wspaniałej aktorki
współczuję rodzinie, dziękuję za doznane wrażenia
Odchodzą wielcy aktorzy pozostają mroczki,cihopki i muchy.
Najlepsze aktorki to panie Cichopek i Mucha.
Może jeszcze Kożuchowska. Inne są nieciekawe.
zmarła aktorka halina grgalszewska
niech spoczywa w spokoju
odchodzą
Odchodzą ludzie, którzy aktorstwo tworzyli. Dziękuję Pani Halino, że mogłam Panią podziwiać na scenie i w filmie.
Smutny ten czas...
Elzbieta Czyzewska,teraz Halina Gryglaszewska...To juz niemal co tydzien...
To bardzo dobra aktorka drugoplanowa
Dawno nie występowała w teatrze TV
zapomniałam,
kto był autorem tego dramatu. Może ktoś wie?
mini
czasem widywałam ją karmiącą gołębie lub jedzącą ziemniaki w sadzie,była dla mnie pani Halina w pewnym sensie wzorem zwłaszcza w jedzeniu śliwek, lubiłam jej rysunki o tematyce cmentarnej
dawno Jej nie widziałam
Pamiętam Ją w jakimś teatrze TV (a może to był film?), gdzie odtwarzała rolę morderczyni swojego męża. Grała tak przejmująco, że jak tylko zobaczyłam fotografię, od razu stanęła mi przed oczami tamta sztuka. Była mocną, wyrazistą postacią.
charakterystyczny glos - pamietam z teatru...
i niech jej beda przyjazne i jasne te łąki niebieskie...!!! a pamiec o niej i jej rolach trwa dlugo...
zed
byłabym dumna gdyby Halina leżała koło mnie w krypcie, kiedyś się o to założyłysmy i cóż wygrałam, ona zechciała zejść predzej. A nasz zak lad dotyczył piernika
wielka
Halina Gryglaszewska to jedna z wielkich dam przede wszystkim teatru niestety w filmie nie było jej dane zagrać ról na miarę olbrzymiego talentu zazdroszczę krakowianom,że mogli oglądać jej wybitne kreacje w teatrze
to smutne,że tak młodo było dane sie nam poznać,też w listopadzie,w nietypowym mrozie i w śniegu ponad pół wieku temu w nadmorskiej miejscowości na uliczce prowadzącej na cmentarz, tam właśnie Halinka poczęstowała mnie-sierotę bez matki i z niewidomym ojcem co bił..,a Halina podała mi dłoń i tak zaczęła się nasza przyjażń podsycona podziwem i uwielbieniem dla sztiki teatralnej i cyrkowej. Poczęstowała mnie poziomkami mrożonymi i okryła szalem,podarowała rękawiczki i kalosze,a ja w podzięce pomogłam jej odgarniać śnieg z przygotowanego przez nią grobu,gdyż zamarzła owego dnia jej ulubiona kura z jajem na wierzchu. Takie wspomnienia mam m.in. o Halince ..
Odeszła
Znakomita, wyrazista, świetna. Pozostaną wspomnienia......i filmy....
Wielka aktorka
świetna aktorka to wielka szkoda A nie tam jakieś pyzy czy herbusie Wielka szkoda

