''Predators'' 2010
źródło: Imperial CinePix
Na ten film musieliśmy czekać okrągłe 20 lat. Już 16 lipca polską premierę ma „Predators” – kontynuacja znakomitej serii, która dorobiła się statusu niekwestionowanego kultu. Wszystkie znaki na niebie i ziemi potwierdzają, że obraz wyprodukowany przez samego Roberta Rodrigueza, stanie się filmowym wydarzeniem tego lata! Tuż przed premierą chcielibyśmy pokazać Wam przedsmak tego widowiska. Oto cztery tłumaczone fragmenty filmu!
Z założenia „Predators” to powrót do korzeni serii, która w latach 80. i 90. biła rekordy popularności, a tytułowy drapieżnik stał się wręcz ikoną kina science fiction i horroru. Przypomnijmy - pierwszy raz Predator pojawił się w filmie Johna McTiernana w 1987 roku. 13 lat później na ekrany kin weszła
część druga, która nie powtórzyła niestety sukcesu części pierwszej.
Kiedy w kwietniu zeszłego roku pojawiły się pierwsze konkrety dotyczące produkcji, wielu fanów bardzo sceptycznie podeszło do rewelacji, które wyjawił w jednym z wywiadów
Robert Rodriguez. Trudno się dziwić – ostatnie filmy, gdzie mogliśmy zobaczyć kosmicznego łowcę,
„Alien vs.Predator” oraz
„Alien vs. Predator 2”, to zdaniem fanów postaci ugrzecznione do granic możliwości filmy familijne, niewiele mające wspólnego z kinowym pierwowzorem i komiksową serią wydawnictwa Dark Horse. Teraz ma być zupełnie inaczej.
Fragment 1: Szorstka pobudka
Fragment 2: Jesteśmy zwierzyną
Fragment 3: On tu jest
Fragment 4: Jedyny jako przeżył
Ostatecznie wątpliwości rozwiały trailery, zdjęcia z planu, a w końcu pierwsze entuzjastyczne recenzje, które pojawiły się w sieci dosłownie kilka dni temu. Czego możemy się spodziewać? Michael Moran z serwisu bleedingcool.com żartobliwie stwierdził, że najlepszą sceną w całym 106. minutowym filmie, jest scena pościgu rozgrywającego się w dżungli, która trwa… 105 minut. Jego zdaniem
„Predators” jest tym, na co wszyscy czekają – solidną, bezpretensjonalną rozrywką, która nie aspiruje do bycia jakimś przełomem, jak miało to miejsce w przypadku części pierwszej, ale przynajmniej niweluje niesmak pozostały po
„Alien vs.Predator”
Czy może istnieć lepsza rekomendacja?
Film został wyświetlony kilka dni temu na pokazie prasowym specjalnie zaproszonym dziennikarzom. Trudno zatem...