czwartek, 29 lipca 2010 09:17 | Fakt.pl
Joanna Liszowska z mężem
BACHLEDA PRZYŁAPANA NA BALANDZE
KAMERA W PRYSZNICU
ŚLICZNOTKA Z BARU MLECZNEGO
POLSKIE SEKSBOMBY BEZ MAKIJAŻU
|
|
no i co z tego
ja całe życie jestem sama bo mój mąż pracuje za granicą...i mam użalać się nad liszowską?
jeśli się naprawdę kochają i ufają sobie,
to przeżyją razem życie. I wspólne miejsce zamieszkania nie ma nic do rzeczy!!!
nei zamieszka
bo jej wielki zad sie nie miesci w drzwiach a podloga nie utrzyma takiej tuszy
A po co?
A po co mieszkać razem? Wspólne mieszkanie sprawia, że ludzie się sobą nudzą. Ja bym nie mogła mieszkać z facetem, nienawidzę kompromisów, a byłabym do nich na co dzień zmuszana, podobnie jak i on zresztą. lepiej pozostać sobą i spotykać się z mężem od czasu do czasu.
To po co ślub?
czyżby dla kasy -bo nie widzę tu innego powodu!Takie pierdu ,pierdu-jak długo można przeżyć bez ukochanego,będą się spotykać na bzykanko a potem buzi i on do Szwecji,ona tu,nie rozumiem takiego związku.A w przyszłości jak pojawia się dzieci to co tatuś też tylko od święta -no ale przecież kasa najważniejsza!Chyba ,że dzieci w ogóle nie planują.Ja bym nie mogła być w takim związku ,nawet za nie wiem jaką kasę ,ale to ich wybór ,nie nam to komentować.Mimo wszystko życzę im jak najlepiej:)

