czwartek, 28 października 2010 15:13 | Wirtualna Polska
źródło: wp.tv
Stanek to chodzące siedem grzechów głównych, co jest jednocześnie jednym z siedmiu powodów, dla których lubimy pracować z tym dzieciakiem. Pozostałych nie zdradzimy, by nie kompromitować chłopaka.
Uwaga ludzie filmu! Drżyjcie ze strachu przed "Ślepą Kliszką"! Stanisław "Stanek" Kwas czyli samozwańczy krytyk filmowy (prowadzący samozwańczy bloog - stanek.bloog.pl) prześwietli wszystkie klisze i taśmy filmowe, aby znaleźć najbardziej kompromitujące wpadki filmowe w dziejach wszechświata. A dodatkowo, wszystkich kinomaniaków, namawia do nadsyłania, znalezionych przez nich, wpadek - najlepsze nagradza. Polska klasyka? Najnowsze superprodukcje? W tym programie nie ma taryfy ulgowej.
Bohaterami filmu "Siedem" jest para detektywów, pracujących w wydziale zabójstw. Starszy Morgan Freeman, jest przeciwieństwem młodszego Brada Pitta. Spokój i rozsądek przeciwstawiony młodzieńczemu zapałowi i chęci pokazania wszystkim swoich zdolności, jakiekolwiek by one były. Freeman, mający odejść w ciągu tygodnia na emeryturę i opuścić znienawidzoną metropolię, pragnie przekazać całą sprawę Pittowi, który wprost pali się do rozwikłania zagadkowych morderstw. Pitt z kolei nie może obejść się bez doświadczenia swojego partnera. Chcąc nie chcąc - muszą pracować razem.
Oglądając polską telewizję często widzimy w niej amerykańskie akcenty – nie tylko w postaci programów opartych na formatach ze Stanów Zjednoczonych. W rodzimych serialach, bohaterowie często oglądają amerykańskie filmy, czy wspominają tamtejsze gwiazdy show biznesu. Zdarza się jednak i tak, że w telewizji za wielką wodą pojawiają się polskie wątki i bohaterowie polskiego pochodzenia. W zależności od tego, czy mamy do czynienia z serialem dramatycznym, czy sitcomem – nasze narodowe cechy przedstawiane są mniej lub bardziej stereotypowo. Przypomnijmy sobie, która z postaci narobiła największego zamieszania w jankeskim serialu.
Jeśli ktoś po drugiej części „Facetów w czerni” sądził, że ich formuła bezpowrotnie się wyczerpała, a żadna kolejna nie dorówna pierwszemu epizodowi sprzed 15 (!) lat, ten powinien śmiało zaryzykować i wybrać się na trzecią odsłonę zabawy z „K” i „J” w rolach głównych. To bez wątpienia jedna z najlepszych komedii tego roku!