środa, 03 listopada 2010 19:03 | megafon.pl
Roger Moore
|
|
RACJA!
MA RACJĘ. POZA TYM AKCJA FILMU JEST DOSYĆ ZAGMATWANA... FILMOWI BRAKUJE LEKKOŚCI. NIE OGLĄDA SIĘ GO JUŻ Z TAKIM ZAINTERESOWANIEM JAK KIEDYŚ;( ŻAŁUJĘ
Zgadzam się z Panem Moorem
Z nowego Bonda uczyniono kolejną sensacyjną szmirę. Najnowsze filmy z Danielem Craigiem podobają się szerokiej niewybrednej publiczności, ale nie fanom serii jako takiej, którzy wychowali się na Jamesie Bondzie z poczuciem humoru przede wszystkim. O nowych częściach można usłyszeć że zwracają uwage na 'psychologiczną' stronę postaci, ale w tej serii nie o to chodziło! Zresztą i tak ostatnie dwa filmy są płytkie.
Dla pokazywania bajeranckich scen pościgów, wybuchów i tłuczenia po jajach mogli nakręcić oryginalny film, a tak oto niszczeje seria, która w zamyśle miała przedstawiać coś lepszego.

