źródło: Monolith Films
Uwaga! Kamera, akcja... Tak może być już wkrótce. Komendant straży miejskiej w roli reżysera, strażnicy jako aktorzy i wartkie zwroty akcji.
Dariusz Grzybowski, szef łódzkiej straży miejskiej zamierza nakręcić dokument o pracy swoich ludzi. Podpowiadamy jakich scen nie wolno wyciąć!
– To ma być coś na kształt programów emitowanych na antenie TV, jak "Na Sygnale" czy "997". Z tą różnicą, że zamiast policjantów występować będą strażnicy miejscy – wyjaśnia komendant Dariusz Grzybowski. Będzie autorem scenariusza. Wpadł na pomysł, by pokazać na czym polega praca strażników i wytłumaczyć łodzianom, z jakimi problemami trzeba się do nich zgłaszać.
– Ludzie dzwonią do nas w różnych sprawach. Często wydaje im się, że działamy jak policja, tymczasem my np. nie możemy nikogo zatrzymać, czy aresztować – tłumaczy kom. Grzybowski.
Film ma też pokazać walory miasta, bo będzie kręcony w plenerach Łodzi. Miałoby powstać dziesięć półgodzinnych odcinków, każdy za około 5 tys zł.
Wiadomo, że komendant o swoim pomyśle rozmawiał już z przedstawicielami łódzkiej telewizji. O tym, czy serial powstanie, zdecyduje rada miasta.
Polecamy w wydaniu internetowym fakt.pl:
Zobacz także:
JAK DZIŚ WYGLĄDA KEVIN Z "CUDOWNYCH LAT"?
BOŻENKA Z "KLANU" JAKIEJ NIE ZNACIE! FOTO
ONI DORASTALI NA NASZYCH OCZACH. ZOBACZCIE!
TYCH ZDJĘĆ GWIAZDY WSTYDZĄ SIĘ NAJBARDZIEJ
15 LAT WIRTUALNEJ POLSKI