Winona Ryder woli oglądać ceremonie wręczania nagród w telewizji, niż pojawiać się na nich osobiście.
Aktorka nie zazdrości koleżance po fachu, Natalie Portman, wraz z którą zagrała w dramacie "Czarny łabędź" i która w tym sezonie typowana jest do wszystkich najważniejszych nagród branży filmowej.
- Istnieje tyle różnych gal, że można się w tym pogubić - tłumaczy Ryder. - Nie wiem jak Natalie sobie z tym poradzi. To cudowne, że jest faworytką do wszystkich najważniejszych nagród, bo na pewno czuje się doceniona, ale ja bym chyba nie wytrzymała. Wolę oglądać gale w domu, na kanapie.
Dramat "Czarny łabędź" zagości w polskich kinach już dziś, 21 stycznia.
10 WSTYDLIWYCH PRZYJEMNOŚCI, KTÓRE KOCHAMY
TAK WYGLĄDA RODZEŃSTWO WIELKICH GWIAZD
ONE BYŁY NAJSEKSOWNIEJSZE W LATACH 80. I 90.
BOŻENKA Z "KLANU" JAKIEJ NIE ZNACIE! FOTO