W Internecie pojawił się nieco inny, mniej oficjalny zwiastun wielkiej amerykańskiej superprodukcji "Captain America: The First Avenger".
Do zeszłego weekendu, niewiele było wiadomo, na temat ekranizacji kolejnego amerykańskiego komiksu - nieco odmłodzonej wersji "Kapitana Ameryki". Sytuacja zmieniła się w niedzielę, kiedy podczas finału Super Bowl zadebiutował krótki zwiastun filmu. Donosiliśmy o tym w środę.
Dziś w nocy natomiast, zadebiutował fanowski trailer letniego blockbustera, nieco przemontowany i z zupełnie innym podkładem muzycznym. Fani twórców serialu "South Park" na pewno będą mile zaskoczeni. Ze zwiastunem można się zapoznać poniżej:
Kapitan Ameryka /właściwie Steve Rogers/ (w tej roli Chris Evans) to pierwsza postać stworzona przez Marvel Comics. Steve przed wojną był studentem sztuki, który w 1940 postanowił zaciągnąć się do wojska. Nie został przyjęty z powodu słabego zdrowia, ale dostał propozycję uczestniczenia w tajnym eksperymencie. Został poddany terapii, która zwiększyła jego inteligencję i siłę. Przemienił się w super bohatera nazwanego Kapitan Ameryka. Zostaje wysłany do walki z nazistami, jego największym wrogiem jest Red Skull (Hugo Weaving).
Nowego "Kapitana Amerykę" będziemy mogli oglądać w polskich kinach już od 5 sierpnia 2011 roku. (mf/gk)
Oglądając polską telewizję często widzimy w niej amerykańskie akcenty – nie tylko w postaci programów opartych na formatach ze Stanów Zjednoczonych. W rodzimych serialach, bohaterowie często oglądają amerykańskie filmy, czy wspominają tamtejsze gwiazdy show biznesu. Zdarza się jednak i tak, że w telewizji za wielką wodą pojawiają się polskie wątki i bohaterowie polskiego pochodzenia. W zależności od tego, czy mamy do czynienia z serialem dramatycznym, czy sitcomem – nasze narodowe cechy przedstawiane są mniej lub bardziej stereotypowo. Przypomnijmy sobie, która z postaci narobiła największego zamieszania w jankeskim serialu.
Jeśli ktoś po drugiej części „Facetów w czerni” sądził, że ich formuła bezpowrotnie się wyczerpała, a żadna kolejna nie dorówna pierwszemu epizodowi sprzed 15 (!) lat, ten powinien śmiało zaryzykować i wybrać się na trzecią odsłonę zabawy z „K” i „J” w rolach głównych. To bez wątpienia jedna z najlepszych komedii tego roku!