Kevin Costner nie obawia się porażki.
Aktor, który ma na koncie nie tylko role w kinowych przebojach, ale i w chłodno przyjętych filmach, nauczył się akceptować własne błędy.
-
Nie boję się porażki - oświadczył Costner. -
Nie skupiam się wyłącznie na sukcesie. Przez te wszystkie lata nauczyłem się, że co mnie nie zabije, to mnie wzmocni.
56-latek dodał także, że rzadko pojawia się na ekranach kin, ponieważ bardzo precyzyjnie dobiera kolejne role.
-
Od dawna nie pracowałem, bo nie chcę występować w sequelach - tłumaczy Costner. -
Mogę zagrać w filmie za 6 milionów, ale wolę raczej te, które kosztują około 30-40 milionów, a Hollywood nieufnie podchodzi do takich produkcji. Na tym etapie życia nie zamierzam występować w filmach, w których naprawdę nie mam ochoty grać, dlatego tak rzadko pojawiam się w kinach. Jeśli już na coś się decyduję, muszę mieć pewność, że będzie to zrobione tak, jak chcę.
Dorobek Kevina Costnera zamyka film "
The Company Men".
A MOGLI STOCZYĆ SIĘ NA SAMO DNO
NAJLEPSZE PROSTYTUTKI W HOLLYWOOD
GWIAZDA NA WIZJI POSZŁA DO ŁÓŻKA Z OCHRONIARZEM!
GWIAZDY "SŁONECZNEGO PATROLU" DZIŚ. JAK WYGLĄDAJĄ?