search

Polski Box Office: ''Wojna żeńsko-męska''i ''Czarny Czwartek'' na topie

środa, 02 marca 2011 11:44 | WP / MF

źródło: Monolith Films
W weekend 25-27 lutego miały premierę dwa polskie filmy – lekka komedia o relacjach damsko-męskich („Wojna żeńsko-męska”) oraz ciężki film, po którego obejrzeniu wszystkie sentymenty za PRL-em odejdą w zapomnienie („Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł”). Obie produkcje szturmem zdobyły serca polskich widzów, dumnie okupując pierwsze dwa miejsca w cotygodniowym zestawieniu najpopularniejszych polskich produkcji.

90 708 Polaków zdecydowało się na seans opowieści o bezrobotnej dziennikarce, która walczy z nadwagą i brakami na koncie ponoć skuteczniej niż Bridget Jones. Łącznie z pokazami przedpremierowymi już 115 642 widzów zechciało śledzić ekranowe perypetie sióstr Bohosiewicz, tym razem wcielające się w matkę i córkę. Jak widać, lekkie, naciągane i parodystyczne opowiastki wciąż przyciągają do kin więcej osób, niż rozgrzebujące rany, prawdziwe, tragiczne historie z czasów Polski Ludowej. „Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł” przyciągnął do kin 73 145 widzów (73 453 łącznie), co jest wynikiem bardzo dobrym i możemy się spodziewać, że kiedy do kin szturmem ruszą szkoły, komedyjka z parodiującym samego siebie Krzysztofem Ibiszem szybko zostanie zdetronizowana.

Na trzecią pozycję z drugiej zepchnięty został „Miś Yogi 3D”, który minimalnie przegrał z „Czarnym Czwartkiem” gromadząc w salach kinowych widzów w liczbie 70 805 (od premiery już 223 660 osób widziało w kinach perypetie Yogiego i Bubu). Możemy snuć przypuszczenia, że widownia Yogiego już wkrótce całkowicie przerzuci się na niemal paradokumentalne wspomnienie wydarzeń z grudnia 1970 roku, windując je na pierwsze miejsce w rankingu.


Dzielnie broni się nagrodzony czterema Oscarami film Toma HooperaJak zostać królem”, który, co prawda, zanotował spadek o jedną pozycję (w poprzednim tygodniu był trzeci), ale i tak jest ogromnie popularną produkcją, która twardo utrzymuje się w pierwszej piątce już od pięciu tygodni. W ten weekend, Oscarowy zwycięzca skusił na seans 52 478 widzów (645 072 łącznie).

ZOBACZ PEŁNĄ LISTĘ TOP 10
POLSKIEGO NOTOWANIA BOX OFFICE

Większy spadek zanotował Piotr Adamczyk ze swoim filmowym haremem z „Och, Karol 2”, który jeszcze w ubiegłym tygodniu plasował się na szczycie listy, a w tym stracił połowę widzów i z hukiem zleciał na miejsce piąte. Chociaż 46 662 widzów w ten weekend to i tak bardzo dobry wynik dla produkcji, która ostatnie 5 tygodni była najpopularniejszym wyświetlanym filmem w Polsce (łącznie Karola obejrzało już 1 596 872 widzów!).

Na szóste miejsce wściekle wjechał swoim czterokołowym rumakiem Nicolas Cage, w swoim debiucie ściągając do kin 33 075 osób. Cage, grajacy w filmie pałającego rządzą zemsty ojca, który ściga (oczywiście w 3D) mordercę swojej córki większych sukcesów raczej nie osiągnie, gdyż wśród recenzji i opinii internautów na temat "Piekielnej zemsty 3D" przeważają raczej głosy rozczarowania. Ale czas pokaże, na co stać coraz bardziej aktorsko podupadającego bratanka Francisa Forda Coppoli.

Miejsca 7-10 zajęły produkcje znane już z poprzednich tygodni. „Jestem numerem cztery” uplasował się na pozycji siódmej (spadek z 4.), „Sanctum 3D” stopień niżej (spadek z 6.), nagrodzony Oscarem za rolę pierwszoplanową „Czarny łabędź” uwił sobie gniazdko pod numerem dziewiątym (sfrunął z miejsca 8.), a stawkę zamykają nieśmieszne i zmieszane z błotem przez międzynarodową krytykę „Podróże Guliwera 3D”, dla których jest to chyba ostatnie już notowanie.

W ciągu minionego weekendu polskie kina odwiedziło łącznie 434 296 osób.

A MOGLI STOCZYĆ SIĘ NA SAMO DNO

NAJLEPSZE PROSTYTUTKI W HOLLYWOOD

GWIAZDA NA WIZJI POSZŁA DO ŁÓŻKA Z OCHRONIARZEM!



GWIAZDY "SŁONECZNEGO PATROLU" DZIŚ. JAK WYGLĄDAJĄ?
Ocena
Twoja ocena:  
Ocena 0/5  
Brak średniej oceny.
A teraz ...
Wyślij znajomym Wyślij znajomym
Drukuj Drukuj


Opinie

Ocena: 0 [0]
~SOLO [2011-03-02 14:07]

o gustach się nie dyskutuje.....,
O GUSTACH SIĘ NIE DYSKUTUJE , ALE DŁUŻEJ NIE MOGĘ I DOCHODZĘ DO WNIOSKU, ŻE JESTEŚMY WYPACZENI JEŻELI PONAD 100 TYS. LUDZI W PIERWSZY WEEKEND IDZIE NA... NO WŁAŚNIE NA CO!!!!; FILMY JAK "WOJNA MĘSKO-ŻEŃSKA", CZY TEŻ "OCH KAROL 2", ITP. PRODUKCJE, KTÓRE SĄ O NICZYM, A AKTORZY W NICH WYSTĘPUJĄCY SĄ MIERNI; ALE CZEGO SIĘ NIE ROBI DLA PIENIĘDZY. BRAKUJE MI DOBREGO POLSKIEGO KINA, W KTÓRYM WIDŹ JEST ZMUSZONY TROCHĘ POMYŚLEĆ, CHODŹ W MINIMALNYM STOPNIU, A NA EKRANIE AKTORÓW PRAWDZIWYCH, A NIE CELEBRYTÓW, KTÓRZY W PIERWSZEJ LEPSZEJ GAZECIE INFORMUJĄ NAS O TYM, IŻ OTWORZYLI SWOJĄ RESTAURACJĘ,BĄDŹ CO MIELI NA SOBIE UBRANE, ITP.

odpowiedz