W obecnym, 2011 roku, studio animacji PIXAR, które powołało do życia zabawki z "Toy Story" i samochody z filmu "Auta", które bawiło nas przygodami "Iniemamocnych" i zabrało nas na poszukiwania zaginionej rybki w "Gdzie jest Nemo?", będzie świętować 25-lecie swojej działalności na rynku filmów animowanych komputerowo. Z tej okazji, w Internecie co rusz pojawiają się kompilacje najlepszych scen z bajek studia - jedną z nich postanowiliśmy zaprezentować również Wam.
Pixar przyzwyczaił publiczność do tego, że zaprasza ją na przygody najbardziej zaskakujących i niezapomnianych postaci w historii kina. Od ożywających zabawek (trzy części "Toy Story"), poprzez grupę potworów, które boją się małej dziewczynki („Potwory i spółka”), małą rybkę zagubioną w oceanie („Gdzie jest Nemo?”), superbohaterów wiodących życie na przedmieściach („Iniemamocni”), aż do wyścigowych samochodów o bardzo dużych sercach („Auta”). Wyznaczające standardy w świecie animacji studio zawsze prezentuje historie pełne emocji i niezwykłych efektów wizualnych. Równie emocjonujący jest materiał wideo, który dzisiaj Wam prezentujemy.
Poniższa kompilacja najciekawszych scen z filmów studia PIXAR, została stworzona przez jednego z jej wielu oddanych fanów:
Oglądając polską telewizję często widzimy w niej amerykańskie akcenty – nie tylko w postaci programów opartych na formatach ze Stanów Zjednoczonych. W rodzimych serialach, bohaterowie często oglądają amerykańskie filmy, czy wspominają tamtejsze gwiazdy show biznesu. Zdarza się jednak i tak, że w telewizji za wielką wodą pojawiają się polskie wątki i bohaterowie polskiego pochodzenia. W zależności od tego, czy mamy do czynienia z serialem dramatycznym, czy sitcomem – nasze narodowe cechy przedstawiane są mniej lub bardziej stereotypowo. Przypomnijmy sobie, która z postaci narobiła największego zamieszania w jankeskim serialu.
Jeśli ktoś po drugiej części „Facetów w czerni” sądził, że ich formuła bezpowrotnie się wyczerpała, a żadna kolejna nie dorówna pierwszemu epizodowi sprzed 15 (!) lat, ten powinien śmiało zaryzykować i wybrać się na trzecią odsłonę zabawy z „K” i „J” w rolach głównych. To bez wątpienia jedna z najlepszych komedii tego roku!