''Pożyczony narzeczony'': Hilary Swank o filmie
środa, 11 maja 2011 10:08 | Wirtualna Polska
źródło: AFP
Hilary Swank, dwukrotna zdobywczyni Oscara i Złotego Globa, po raz kolejny stanęła po drugiej stronie kamery. Aktorka jest producentką filmu „Pożyczony narzeczony” z Kate Hudson i Ginnifer Goodwin w rolach głównych. Przeczytaj jej wypowiedź na temat jej najnowszej produkcji.
Interesują mnie wyjątkowe historie, bliskie ludziom, pełne uczucia i humoru, które odzwierciedlają prawdziwe życie. Razem z Molly Smith, która jest także producentką, znalazłyśmy te wszystkie cechy w książce „Coś pożyczonego” Emilly Giffin. Byłyśmy zachwycone powieścią i uznałyśmy, że może z niej powstać dobry film. W 2008 roku kupiłyśmy prawa do ekranizacji.
Dla mnie historia, pokazana w filmie, jest bardzo prawdziwa. „Pożyczony narzeczony” opowiada o głębokiej przyjaźni między kobietami, które znają się nieomalże na wylot. Opowiada o miłości, która przychodzi zupełnie niespodziewanie. To są historie, które znamy - opowieści, które przemawiają do kobiet. Książka Emily Giffin jest skierowana do kobiet. Nie ma nic wspanialszego, niż czytanie książki czy oglądanie filmu, który do ciebie przemawia.
Mam nadzieję, że widzowie zobaczą, że ten film to coś zupełnie nowego. To nie jest typowa komedia romantyczna. To bardziej dramat z komediowym zacięciem. Mam nadzieję, że widzowie będą i płakać i śmiać się, identyfikować się z bohaterami, zostaną wciągnięci przez bieg wydarzeń, tak jak ja i Molly Smith, gdy czytałyśmy książkę i pracowałyśmy nad scenariuszem.
"Pożyczony narzeczony" w kinach już 27 maja.
FILM.WP.PL NA TWOJEJ ŚCIANIE. DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU!
Zobacz także:
PAMIĘTACIE MAŁĄ NEL? NIE
ZGADNIECIE KIM JEST DZISIAJ
ZOBACZ JAKI FILM ZNA KAŻDY
POLAK!
ALE SCHUDŁY! TE GWIAZDY KIEDYŚ
WYGLĄDAŁY FATALNIE!
WSTYDLIWA PRZESZŁOŚĆ KUBY WOJEWÓDZKIEGO
| Ocena |
|
Brak średniej oceny.
|
|
|
Opinie
Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!
Oglądając polską telewizję często widzimy w niej amerykańskie akcenty – nie tylko w postaci programów opartych na formatach ze Stanów Zjednoczonych. W rodzimych serialach, bohaterowie często oglądają amerykańskie filmy, czy wspominają tamtejsze gwiazdy show biznesu. Zdarza się jednak i tak, że w telewizji za wielką wodą pojawiają się polskie wątki i bohaterowie polskiego pochodzenia. W zależności od tego, czy mamy do czynienia z serialem dramatycznym, czy sitcomem – nasze narodowe cechy przedstawiane są mniej lub bardziej stereotypowo. Przypomnijmy sobie, która z postaci narobiła największego zamieszania w jankeskim serialu.
Długo walczył z łatką „aktor jednej roli”. W końcu udało mu się wydostać z postaci Rysia, z „13 Posterunku”.
Jeśli ktoś po drugiej części „Facetów w czerni” sądził, że ich formuła bezpowrotnie się wyczerpała, a żadna kolejna nie dorówna pierwszemu epizodowi sprzed 15 (!) lat, ten powinien śmiało zaryzykować i wybrać się na trzecią odsłonę zabawy z „K” i „J” w rolach głównych. To bez wątpienia jedna z najlepszych komedii tego roku!
Zobacz więcej w serwisach WP