źródło: AP
Jeśli ceremonie otwarcia nadają ton festiwalom, to 64. Festiwal Filmowy w Cannes zapowiada się naprawdę dobrze.
Po średnio-udanym zeszłorocznym starcie, początek tej edycji miał wszystko: świetną pogodę, plejadę gwiazd oraz, co najważniejsze, pozytywną atmosferę związaną z artystycznym i finansowym odrodzeniem tego 10-dniowego wydarzenia.
Otwierający festiwal nowy film
Woody'ego Allena, "
Midnight in Paris", okazał się trafnym wyborem a sam reżyser otrzymał po jego seansie gorące oklaski. Oklaskami witany był również przewodniczący tegorocznego jury,
Robert de Niro, a także pozostali jego członkowie, z
Umą Thurman,
Judem Law i
Olivierem Assayasem na czele. Wspomniana czwórka to nie jedyne gwiazdy festiwalu - w Cannes pojawić się mają także
Johnny Depp,
Angelina Jolie,
Brad Pitt oraz, prawdopodobnie,
Leonardo di Caprio i gwiazdy pozafilmowe:
Lady Gaga,
Kanye West i zespół
Duran Duran. Ostatnia trójka z koncertami.
Jak co roku gości festiwalu na szczycie schodów Palais de Festival witał dyrektor festiwalu,
Gilles Jacob, wraz z dyrektorem artystycznym -
Thierrym Fremaux. Po czerwonym dywanie pląsali francuscy reżyserzy Claude Lelouch i Joann Sfar, również pochodzący znad Sekwany aktorzy Lambert Wilson i Julie Gayet, a także minister kultury - Frederic Mitterrand. Oprócz ich w blasku reflektorów błyszczeli m.in.:
Faye Dunaway,
Antonio Banderas,
Melanie Griffith,
Salma Hayek i
Jeffrey Katzenberg.
Pomimo wcześniejszych spekulacji swoją obecnością gali nie uświetnili ani urzędujący prezydent Nicolas Sarkozy, ani jego seksowna małżonka, Carla Bruni. Pojawili się natomiast jej koledzy z planu "Midnight in Paris" -
Adrien Brody,
Lea Seydoux,
Rachel McAdams,
Owen Wilson oraz
Michael Sheen - swoją obecnością jeszcze bardziej urozmaicając, i tak już olśniewającą, konstelację gwiazd.
Poprzednie dwie edycje festiwalu odbywały się w cieniu światowego kryzysu ekonomicznego, zawierane więc podczas nich umowy dystrybucyjne były bardzo ostrożne. Jednak w tym roku wyraźnie widać wzrost zainteresowania atrakcyjnymi ofertami, prawdopodobnie dzięki zaoszczędzonym w poprzednich latach pieniądzom. Filmowe dobijanie targów rozpoczyna się już drugiego dnia festiwalu.
Optymizm widać też w sferze artystycznej. Już podczas 63. edycji festiwalu Thierry Fremaux zapowiadał, że kolejny będzie zdecydowanie lepszy. Jak się okazało, nie rzucał słów na wiatr - oprócz Allena, ze swoimi filmami przyjechali:
Pedro Almodovar, bracia
Dardenne,
Aki Kaurismaki,
Nanni Moretti,
Gus van Sant,
Lars von Trier i
Terrence Malick. Długo oczekiwany film tego ostatniego, "The Tree of Life", będzie miał swoją premierę podczas festiwalu już 16 maja.
Otwierająca festiwal noc bogata była w zapadające w pamięć wydarzenia. Oprócz premiery filmu Allena, goście mogli zapoznać się z odrestaurowaną wersją "
Podróży na Księżyc" z 1902 roku, w reżyserii Georgesa Meliesa. Najważniejszym jednak wydarzeniem ceremonii otwarcia była ceremonia wręczenia honorowej Złotej Palmy dla Bernardo Bertolucciego. Po niej, wybrani wcześniej zaproszeni goście udali się na uroczystą kolację.
Start 10-dniowego święta kina wypadł więc zdecydowanie lepiej niż ubiegłoroczny. Przypomnijmy, że w 2010 roku festiwal otwierał "
Robin Hood"
Ridleya Scotta - nie wzbudził jednak większych emocji na widowni, a sam reżyser nie pojawił się na jego premierze, ponoć w związku z kontuzją kolana. A na wychodzących z pałacu festiwalowego gości czekał w dodatku lejący z nieba deszcz.
Elsa Keslassy, Timothy M. Gray - Variety.com
FILM.WP.PL NA TWOJEJ ŚCIANIE. DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU!
Zobacz także:
PAMIĘTACIE MAŁĄ NEL? NIE
ZGADNIECIE KIM JEST DZISIAJ
ZOBACZ JAKI FILM ZNA KAŻDY
POLAK!
ALE SCHUDŁY! TE GWIAZDY KIEDYŚ
WYGLĄDAŁY FATALNIE!
WSTYDLIWA PRZESZŁOŚĆ KUBY WOJEWÓDZKIEGO