Choć druga część cyklu jeszcze nie trafiła do kin, reżyser poinformował podczas konferencji prasowej, że ma już pomysł na kontynuację.
- Zawsze wyobrażaliśmy sobie "Kac Vegas" jako trylogię - oświadczył Phillips. - Trzecia część zakończy cykl. Jeszcze nie rozmawiałem o tym z aktorami. Nie wiem, czy sequel powieli schemat znany z poprzednich odsłon, ale mam już pewien pomysł na ten film. Nie zdecydowałem jeszcze, gdzie będziemy go realizować. Może powinienem polatać po świecie niczym członek komitetu olimpijskiego i pozwolić, aby oprowadzano mnie po różnych miastach, pojono mnie dobrym winem, proponowano łapówki i przysyłano piękne kobiety.
To, że część druga "Kac Vegas" będzie powielała schemat "jedynki" nie jest tajemnicą po premierze pełnego zwiastuna. Na potwierdzenie tych słów prezentujemy fanowski zwiastun "Kac Vegas w Bangkoku", który zwraca uwagę na wszystkie podobieństwa obu filmów. Po jego seansie z pewnością stwierdzicie, że pierwsza i druga część są fabularnie niemal identyczne.
Czy i taka będzie część trzecia? Czas pokaże. Czy "dwójka" wydaje się równie śmieszna jak "jedynka"? Na to wygląda. Zresztą, zobaczcie dwa nowe fragmenty i sami oceńcie.
Oglądając polską telewizję często widzimy w niej amerykańskie akcenty – nie tylko w postaci programów opartych na formatach ze Stanów Zjednoczonych. W rodzimych serialach, bohaterowie często oglądają amerykańskie filmy, czy wspominają tamtejsze gwiazdy show biznesu. Zdarza się jednak i tak, że w telewizji za wielką wodą pojawiają się polskie wątki i bohaterowie polskiego pochodzenia. W zależności od tego, czy mamy do czynienia z serialem dramatycznym, czy sitcomem – nasze narodowe cechy przedstawiane są mniej lub bardziej stereotypowo. Przypomnijmy sobie, która z postaci narobiła największego zamieszania w jankeskim serialu.
Jeśli ktoś po drugiej części „Facetów w czerni” sądził, że ich formuła bezpowrotnie się wyczerpała, a żadna kolejna nie dorówna pierwszemu epizodowi sprzed 15 (!) lat, ten powinien śmiało zaryzykować i wybrać się na trzecią odsłonę zabawy z „K” i „J” w rolach głównych. To bez wątpienia jedna z najlepszych komedii tego roku!