źródło: Forum Film
Już 30 września w polskich kinach zadebiutuje największe polskie widowisko historyczne od czasów "Ogniem i mieczem". Trójwymiarowa "1920 Bitwa Warszawska" zapowiada się na prawdziwą ucztę dla miłośników batalistyki, co zdaje się potwierdzać w swoich wypowiedziach największa gwiazda filmu, Borys Szyc.
Jerzy Hoffman podkreślał (w rozmowie z Janem Bończą-Szabłowskim), że Borys Szyc w roli Jana Krynickiego kontynuuje najlepsze tradycje młodego Zbigniewa Cybulskiego i młodego Daniela Olbrychskiego.
–
Jest niewątpliwie klasą samą w sobie – komplementował aktora reżyser. –
Ale pragnę zwrócić uwagę na jego partnerkę Nataszę Urbańską. Gra tancerkę i śpiewaczkę kabaretową, więc można powiedzieć – samą siebie. O tym, że potrafi śpiewać i tańczyć, przekonała już wielokrotnie. Niektórzy się zastanawiali, czy poradzi sobie z zadaniami typowo aktorskimi. Okazało się, że jej Ola Raniewska zarówno w scenach dramatycznych, jak i lirycznych jest wiarygodna i bardzo prawdziwa. Natasza ma po prostu wielki talent aktorski.
W filmie Urbańska śpiewa znane przedwojenne szlagiery i piosenki żołnierskie, ale także nowe utwory skomponowane – w klimacie XX-lecia międzywojennego – przez
Krzesimira Dębskiego.
Poniżej prezentujemy wypowiedź Borysa Szyca o filmie i granej przez siebie postaci:
ZOBACZ TAKŻE: