[wideo] ''Tower Heist: Zemsta cieciów'' - zobacz kolejny zwiastun
piątek, 07 października 2011 08:08 | mf
źródło: Universal Pictures
W sieci pojawił się drugi zwiastun filmu ''Tower Heist'' o intrygującym polskim podtytule ''Zemsta cieciów''.
Ben Stiller wcieli się w filmie w postać menadżera ekskluzywnego apartamentowca, którego najwyższe piętro zamieszkuje majętny finansista (Alan Alda). Kiedy bogacz zaczyna oszukiwać własnych pracowników, bohater jednoczy z nimi siły, aby okraść nieuczciwego lokatora.
Reżyserem projektu jest Brett Ratner, a film powstaje na podstawie scenariusza Jeffa Nathansona. Amerykańska premiera planowana jest na 4 listopada 2011 roku. Co ciekawe, film będzie można obejrzeć w domowym zaciszu już trzy tygodnie po premierze kinowej, wypożyczając go za 60 dolarów z jednego z serwisów oferujących cyfrową dystrybucję treści. Pomysł wzbudził za oceanem wiele kontrowersji, a trzecia co do wielkości sieć kin w ramach protestu postanowiła nie wyświetlać "Zemsty cieciów" na swoich ekranach.
Zwiastun możecie oglądać poniżej:
W polskich kinach film pojawi się już 11 listopada 2011 roku.
wypożyczając? za 60 dolarów? to ma być okazja jakaś, płacić 120zł za WYPOŻYCZENIE? to ile tam kosztuje bilet do kina, ile film na DVD? a tutaj jeszcze brak nośnika, brak druku, ot po prostu film w pliku do ściągnięcia. toż to ze 20$ powinno kosztować, max. spokojnie by 10mln ludzi ściągnęło. film by swoje zarobił. a tak? głupi marketing, oj głupi...
Oglądając polską telewizję często widzimy w niej amerykańskie akcenty – nie tylko w postaci programów opartych na formatach ze Stanów Zjednoczonych. W rodzimych serialach, bohaterowie często oglądają amerykańskie filmy, czy wspominają tamtejsze gwiazdy show biznesu. Zdarza się jednak i tak, że w telewizji za wielką wodą pojawiają się polskie wątki i bohaterowie polskiego pochodzenia. W zależności od tego, czy mamy do czynienia z serialem dramatycznym, czy sitcomem – nasze narodowe cechy przedstawiane są mniej lub bardziej stereotypowo. Przypomnijmy sobie, która z postaci narobiła największego zamieszania w jankeskim serialu.
Jeśli ktoś po drugiej części „Facetów w czerni” sądził, że ich formuła bezpowrotnie się wyczerpała, a żadna kolejna nie dorówna pierwszemu epizodowi sprzed 15 (!) lat, ten powinien śmiało zaryzykować i wybrać się na trzecią odsłonę zabawy z „K” i „J” w rolach głównych. To bez wątpienia jedna z najlepszych komedii tego roku!