search

[wideo] ''Baby są jakieś inne'' czyli Więckiewicz dociśnięty obcasem

środa, 12 października 2011 13:36 | wp

źródło: Kino Świat
Gdzie się podziali filmowi macho, twardziele minionych dekad? Czy miejsce Brudnego Harry’ego i Rambo bezpowrotnie zajęli zrzeszeni w salach, metroseksualni samobójcy, wydelikacone wampiry i faceci potrafiący wyłącznie narzekać, że „Baby są jakieś inne”? Nowa komedia Marka Koterskiego zachęca do refleksji nad kondycją i losem współczesnych - nie tylko filmowych - mężczyzn.

14 października na ekrany polskich kin wejdzie najnowsze dzieło twórcy „Dnia Świra” Marka Koterskiego - „Baby są jakieś inne”, w którym krajowy arcymistrz słownego humoru uważnie przygląda się kosmosowi relacji męsko-damskich, z niepokojem stwierdzając, że samczy Mars może już wkrótce paść łupem coraz drapieżniejszej planety Wenus. Potwierdzenia swych obserwacji szuka Koterski w przyrodzie, książkach, gazetach, parlamentach, na uniwersytetach i wszędzie tam, gdzie dotychczas pewnie królował wszechwładny mężczyzna.

Robert Więckiewicz o filmie:

Obawy reżysera zdaje się podzielać Adam Woronowicz, filmowy Adaś Miauczyński: „Nam mężczyznom ciężko jest dzisiaj nadążyć za kobietami. Ciężko nam je dziś złapać. W ogóle coraz ciężej jest nam być razem, łatwiej przychodzi nam się mijać. Jesteśmy ulepieni z różnych pierwiastków, cały bajer polega na tym, żeby to zaakceptować. Jak również to, że baby są silniejsze od nas. I nie ma co z tym walczyć…

„Rzeczywiście, baby są jakieś inne” wtóruje mu mi Robert Więckiewicz. Znany aktor, już w przeszłości miał problemy z „lejdis”, jednak dopiero u Koterskiego jest bliski pełnej kapitulacji wobec płci przeciwnej. „Te półtorej godziny to totalna wiwisekcja relacji męsko-damskich, z której wyłania się przerażający obraz mężczyzn dociśniętych obcasem do podłogi.

Chociaż Więckiewicz nie kryje współczucia dla swego bohatera, przyznaje, że raczej nie powinniśmy się martwić o kondycję współczesnej męskości. Dla niego gorszy od braku twardzieli w filmach, jest ich nadmiar: „Im więcej w kinie męskich bohaterów i twardzieli, tym mocniej świadczy to o kryzysie męskości. To niczym łabędzi śpiew mężczyzn, desperacka próba wykrzyczenia, że ciągle tu jesteśmy. Że istniejemy”.

"Baby są jakieś inne" w kinach od 14 października!

ZOBACZ TAKŻE:


Jak dziś wygląda
Pippi Langstrump?

Dołącz do nas
na Facebooku!

Stare, ale jare.
40-stki jak 20-stki

Miko nie pomogły
nawet rozbierane sceny

To jest najlepszy polski
film wszech czasów?

Te gwiazdy żałują, że nie
miały na sobie bielizny

Ocena
Twoja ocena:  
Ocena 0/5  
Brak średniej oceny.
A teraz ...
Wyślij znajomym Wyślij znajomym
Drukuj Drukuj


Opinie

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!