źródło: Kino Świat
Skromna, piękna aktorka ze środkowej części Europy. Z Polski dokładniej rzecz ujmując. Co ona robi i jakim cudem znalazła się w gronie najlepszych międzynarodowych gwiazd na świecie?
Joanna Kulig w żywiołowej rozmowie z Katarzyną Kasperską opowiada o swoich rolach w dwóch ostatnich filmach – „Sponsoring” Małgorzaty Szumowskiej i „Kobieta z piątej dzielnicy” Pawła Pawlikowskiego.
W pierwszym filmie szalała i długo rozmawiała z Juliette Binoche, w drugim rozkochała w sobie Ethane’a Hawke’a.
Piękna Asia Kulig wygląda niepozornie, ale trzeba sobie zapamiętać, że to dziewczyna, która odwagą i niepohamowanym słowiańskim temperamentem może zawojować światowe kino.
Katarzyna Kasperska: Niedawno zakończył się jeden z najważniejszych festiwali filmowych na świecie, mowa oczywiście o Toronto. Na tej prestiżowej imprezie były pokazywane dwa filmy z twoim udziałem: „Sponsoring” Małgorzaty Szumowskiej oraz „Kobieta z piątej dzielnicy” Pawła Pawlikowskiego. Zanim poproszę cię o zdradzenie kilku szczegółów na temat obu filmów, powiedz proszę czemu nie pojechałaś jako gwiazda promować swoich filmów do Kanady?
Joanna Kulig: Ja bardzo chciałam pojechać na ten festiwal i miałam oficjalne zaproszenie. Jednak otrzymałam propozycję udziału w najnowszym filmie
Jacka Borcucha – „Chwile nieulotne”. I wtedy stanęłam przed wyborem albo „jadę na festiwal” albo „gram w tym filmie”. Wybrałam film.
Kobieta z piątej dzielnicy reż. Paweł Pawlikowski, koproducent filmu SPI FilmStudio
W tym momencie udział w kolejnym projekcie Jacka Borcucha, wydaje się być o wiele korzystniejszy z punktu widzenia pracy aktorskiej, niż kilkudniowy wyjazd do Toronto?
Jak najbardziej. Chociaż oczywiście żałuję bardzo, że nie było mnie na festiwalu. Niestety nie mogłam być obecna równocześnie w dwóch miejscach.
Z drugiej strony to nie pierwszy i nie ostatni festiwal w twoim życiu.
Mam nadzieję, że jeszcze będzie taka okazja.
W filmie Małgorzaty Szumowskiej „Sponsoring” partnerujesz znanej międzynarodowej aktorce - Juliette Binoche. Jaka była twoja początkowa reakcja, kiedy dowiedziałaś się o tej nadchodzącej współpracy?
Przede wszystkim, kiedy Małgosia Szumowska powiedziała mi, kto będzie grać główną rolę, to oczywiście szalenie się ucieszyłam. No i zaraz po ekscytacji przyszło ogromne zdenerwowanie. Bardzo się bałam, przede wszystkim ze względu na język. Nie mówiłam po francusku. Jednak jak już zaczęłyśmy grać nasze najważniejsze sceny, to lody bardzo szybko zostały przełamane. Komunikowałyśmy się po angielsku. Moich kwestii francuskich wyuczyłam się wzorowo. W tamtym okresie dużo czasu przebywałam we Francji i też dzięki temu nauka języka o wiele sprawniej mi przychodziła. Juliette Binoche okazała się osobą bardzo otwartą, szczególnie jeżeli chodzi o improwizację.
ZOBACZ TAKŻE: