search
powiązane
tape
fotka

Anne Hathaway

Ocena talentu:
Ocena 43/5 4.64 / 5

Ocena wyglądu:
Ocena 42/5 4.6 / 5


premiery

Anne Hathaway dla WP: Ten film rzuca widzom wyzwanie!

wtorek, 08 listopada 2011 11:47 | wp

źródło: AFP
11 listopada na ekranach naszych kin zadebiutuje najnowszy film Lone Scherfig. „Jeden dzień” to ekranizacja bestselerowej książki Davida Nichollsa, okrzykniętej romansem XXI wieku. W roli głównej wystąpiła Anne Hathaway, która wcieliła się w postać Emmy, niepoprawnej idealistki i marzycielki bez siły przebicia. W udzielonym wywiadzie artystka zdradza kulisy pracy na planie, opowiada o przygotowaniach do roli, specyfice pracy z Jimem Sturgessem i urokach swojego związku.

- Kim jest Emma, którą zagrałaś w filmie „Jeden dzień”?

Po przeczytaniu scenariusza wyobraziłam sobie Emmę jako motyla i wiem, że może to zabrzmieć dość romantycznie, ale zaraz wyjaśnię o co chodzi i obiecuję, że w tej opowieści będą też elementy tragiczne (śmiech). Wszyscy wiedzą, że gąsienica tworzy kokon wokół siebie i potem przeistacza się w motyla. Ja nie zdawałam sobie sprawy z tego, że jest to naprawdę bolesny proces, podczas którego gąsienica zmienia się w poczwarkę, która jest rozrywana, gdy wychodzi z kokona jako motyl. Dla mnie Emma jest takim motylem. Jest kimś, kto nie poddaje się przeciwnościom losu, kto gdy się przewróci otrzepuje się i idzie dalej wyznaczoną ścieżką. Emma chce się rozwijać, chce dać z siebie to co najlepsze, jest kimś kto wierzy, że wszystko w jej życiu się ułoży.

Jak przygotowywałaś się do roli?

Przede wszystkim przeczytałam powieść autorstwa Davida Nichollsa, zaraz po tym jak dostałam scenariusz filmu. Kolejna rzeczą było nauczenie się brytyjskiego akcentu. Ponieważ Jim Sturgess grający Dextera jest Brytyjczykiem i cała akcja powieści rozgrywa się w Anglii, nie mogło zabraknąć Emmy z angielskim akcentem. Chociaz w filmie nie jest to pokazane, ale w książce różnice klasowe pomiędzy nimi są podkreślone i dlatego różny akcent był tak ważny. Moim zdaniem ta różnica w pochodzeniu między nimi jest jednym z powodów, dla którego Emma nie czuje się całkowicie swobodnie w towarzystwie. To było podstawą dla zrozumienia jej zachowań i ich wspólnej historii. Starałam się przeczytać jak najwięcej książek, jakie David Nicholls wspomina w swojej powieści, ale było to naprawdę wyzwaniem, poneważ jego Emma jest naprawdę oczytaną dziewczyną. Zazdrościłam Jimowi, że jego Dexter zawsze czyta magazyn The Face albo cos w tym rodzaju. Pojechałam do Anglii jak najwczesniej mogłam i zwracałam uwagę na każdy detal, słuchałam różnych rodzajów akcentów, zadawalam tyle pytań, ile tylko mogłam. Trafiłam na cudowną książkę Kate Fox „Przejrzeć Anglików”, która naprawdę pomaga w zrozumieniu wielu brytyjskich dziwnych tradycji, jak na przykład poczucie humoru.

Nie zdradzając zbyt wiele z fabuły, czy myślisz, że gdyby Emma i Dexter zbliżyli się bardziej na samym poczatku ich znajomości, to ich przyjaźń przetrwałaby równie długo?

Absolutnie nie. Myślę, że on potraktowałby ją bardzo źle, a ona nie miałaby na tyle siły w sobie, żeby bronić się przed takim zachowaniem. Na samym początku ich znajomości ona nie czuje się komfortowo w jego towarzystwie, ale im lepiej sie poznają, im bardziej zbliżają się do siebie, a ona czuje się znacznie pewniej w jego towarzystwie. I to jest jedna z tych słodko-gorzkich części ich związku, że oni spotkali się dokładnie w tym momencie, w którym powinni, ale do miłości dojrzeli dopiero po dłuższym czasie.

Ocena
Twoja ocena:  
Ocena 0/5  
Brak średniej oceny.
A teraz ...
Wyślij znajomym Wyślij znajomym
Drukuj Drukuj


Opinie

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!