search

Dorociński i Rosati w wojennym thrillerze

środa, 16 listopada 2011 05:03 | megafon.pl

Marcin Dorociński Marcin Dorociński
źródło: Jacek Drygała/Skorpion Arte
W nowosądeckim Rytrze ruszyły zdjęcia do wojennego thrillera w reżyserii Marcina Krzyształowicza "Obława". W rolach głównych zobaczymy Marcina Dorocińskiego, Macieja Stuhra, Sonię Bohosiewicz, Weronikę Rosati i Andrzeja Zielińskiego.

Akcja "Obławy" rozgrywa się podczas II wojny światowej. Głównym bohaterem jest kapral Wydra, żołnierz partyzanckiego oddziału, który zmaga się nie tylko z Niemcami i polskimi zdrajcami, ale także z własną przeszłością. Wszystkie postacie opowieści splątane są siatką zależności. Nieustannie toczy się gra pozorów.

- "Obława" to niezwykła historia o sile i słabości charakteru zwykłych ludzi - mówi Marcin Dorociński, odtwórca roli Wydry. - Scenariusz Marcina Krzyształowicza jest bardzo inspirujący, bez trudu uruchomił moją wyobraźnię. Z niecierpliwością czekałem na rozpoczęcie zdjęć .

- "Obława" to opowieść o zdradzie i zemście, o winie, karze, poczuciu honoru i wierności ? podkreśla Krzyształowicz. - Nie ma tu martyrologicznego patosu i pomnikowego bohaterstwa. Są za to krwiste postaci i mocna intryga.

Autorem zdjęć do "Obławy" jest Arkadiusz Tomiak, scenografię opracował Grzegorz Skawiński, za kostiumy odpowiedzialna jest Magdalena J. Rutkiewicz, a za montaż Wojciech Mrówczyński.

Zdjęcia ruszyły 15 listopada i potrwają do 20 stycznia 2012 roku. Dystrybutorem będzie firma Kino Świat. Film trafi do kin jesienią przyszłego roku.

ZOBACZ TAKŻE:


Jak dziś wygląda
Pippi Langstrump?

Dołącz do nas
na Facebooku!

Stare, ale jare.
40-stki jak 20-stki

Miko nie pomogły
nawet rozbierane sceny

To jest najlepszy polski
film wszech czasów?

Te gwiazdy żałują, że nie
miały na sobie bielizny

Ocena
Twoja ocena:  
Ocena 0/5  
Brak średniej oceny.
A teraz ...
Wyślij znajomym Wyślij znajomym
Drukuj Drukuj


Opinie

Ocena: 0 [0]
~bleu [2011-11-16 09:46]

Cieszę się, że powstaje coraz więcej filmów o bohaterskich losach Polaków w tamtych trudnych latach. Obawiam się tylko, że jak zawsze powstanie kolejna hollywodzka produkcja a nie dobry polski film! Z łezką w oku wspominam Hubala, Bazę ludzi umarłych, Łuny w Bieszczadach. Ta atmosfera jest już chyba nie do podrobienia.

odpowiedz