źródło: Agencja ONS
Guy Ritchie nadal czuje się jak reżyser filmów niezależnych.
Choć artysta angażuje się od jakiegoś czasu w hollywoodzkie projekty wysokobudżetowe, nie odnosi wrażenia, aby ktokolwiek ograniczał jego kreatywność i swobodę artystyczną.
-
Świat filmu mocno się zmienił, wszyscy to wiemy - tłumaczy Ritchie. -
Filmy niezależne są obecnie dość nachalnie promowane i nie wiem kto za to odpowiada, ale mimo wszystko nadal czuję się reżyserem niezależnym. Choć pracuję nad wysokobudżetowymi produkcjami, nikt nie mówi mi co mam robić i jeszcze nie spotkałem się z brakiem zgody na którykolwiek z moich dziwacznych pomysłów. Oznacza to, że kino na poziomie blockbusterów chłonie wpływy niezależne. To wspaniałe, bo dzięki temu filmy mainstreamowe robią się coraz ciekawsze.
Już od 5 stycznia polscy widzowie będą mogli podziwiać nowe dzieło Guya Ritchiego, film "Sherlock Holmes: Gra cieni".
ZOBACZ TAKŻE:
"Gwiazdy oglądają": Tomasz Ciachorowski