źródło: megafon.pl
Angelina Jolie wierzy, że film "In the Land of Blood and Honey" przemówi do jej pokolenia.
Aktorka zadebiutowała jako reżyser dramatem, którego akcja rozgrywa się podczas wojny w Bośni. W czasie konfliktu trwającego w latach 1992-1995 zginęło ponad 100 tysięcy ludzi. Jolie była wówczas nastolatką rozpoczynającą karierę w Hollywood.
-
Nie zrobiłam tego filmu po to, aby chwalić się talentem reżyserskim, ale po to, aby poruszyć ważny temat - oznajmiła gwiazda. -
Dla mnie nie było to zwykłe doświadczenie zawodowe. Każdy dzień był lekcją człowieczeństwa i jedności, a także obcej kultury. Gdy trwała wojna w Bośni, miałam 17 lat i nie obchodziło mnie to, co dzieje się w innych częściach świata. Byłam zbyt młoda i zajęta własnym życiem. Dziś chcę to nadrobić, bo to moje pokolenie przeżyło ten horror. Wierzę, że mój film przemówi do moich rówieśników z Europy, a przede wszystkich do tych z Bośni, bo to ich film, ich historia.
Amerykańską premierę dzieła "In the Land of Blood and Honey" w reżyserii Angeliny Jolie wyznaczono na dziś, czyli na 23 grudnia 2011 roku.
ZOBACZ TAKŻE:
"Gwiazdy oglądają": Łukasz Garlicki