Kate Beckinsale zawdzięcza przełom w swojej karierze pewnemu listowi.
Aktorka zasłynęła w 1995 roku rolą Flory Poste w dramacie "Cold Comfort Farm" Johna Schlesingera. Zanim jednak otrzymała angaż wzięła udział w przesłuchaniu, podobnie jak inne aktorki. Po castingu Beckinsale czuła, że rolę ma w kieszeni, jednak jej agent wyprowadził ją z błędu i poinformował, że Schlesinger szuka nieco starszej aktorki.
-
Ten film był oparty na książce Stelli Gibbons, więc przeczytałam ją od deski do deski, zakreśliłam fragmenty, które przemawiały za zatrudnieniem mnie, czyli młodszej aktorki - opowiada Beckinsale. -
Potem wypisałam je wszystkie w liście do Johna sformułowanego w stylu: "Drogi Johnie, popełniasz ogromny błąd, a ja zamierzam Cię przed nim uchronić" i dostarczyłam mu to dzieło pod same drzwi. Ten ruch mu się spodobał. Zadzwonił do mnie i powiedział, że rola jest moja.
Od 20 stycznia polscy widzowie będą mogli podziwiać Kate Beckinsale w filmie "Underworld: przebudzenie".
ZOBACZ TAKŻE:
"Gwiazdy oglądają": Tomasz Ciachorowski