''Transformers 3'': Kulisy tworzenia efektów specjalnych w filmie 3D [wideo]
wtorek, 31 stycznia 2012 09:11 | mf
źródło: UIP
31 stycznia w USA swoją premierę Blu-ray będzie mieć trzecia część "Transformers", na której oprócz filmu znajdziemy pokaźną liczbę dodatków w postaci materiałów zakulisowych. Jednym z nich będzie wideo prezentujące kulisy powstawania efektów specjalnych w trójwymiarowej produkcji.
W sieci pojawił się 90-sekundowy fragment jednego z dodatków, w którym możemy posłuchać twórców filmu, w tym reżysera Michaela Baya, opowiadających o trudnościach związanych z przygotowaniem efektownych tricków wizualnych w dziele nakręconym w 3D. Specjalnie na potrzeby "Transformers: Dark of the Moon" Bay musiał nieco zmienić styl kręcenia scen akcji, uciekając się do nieco dłuższych niż zwykle ujęć i mniejszej ilości najazdów kamery.
Dużo więcej pracy w przygotowaniu filmu mieli także montażyści, którzy musieli popisać się dodatkowymi umiejętnościami przy nakładaniu animacji komputerowej na poszczególne klatki filmu.
Osobom posługującym się językiem angielskim polecamy także 13-minutową rozmowę Jamesa Camerona z Michaelem Bayem na temat kręcenia filmów w technologii 3D.
bo lepiej jest wydać te pieniądze na efekty specjalne niż na budowę floty statków kosmicznych, które przyczynia się do eksploracji kosmosu i potencjalnego rozwoju ludzkości. Tak jest stworzony nasz świat - środki idą na zadowalanie konsumenta i wojsko a nie na sprawy istotne dla naszej cywilizacji,
Oglądając polską telewizję często widzimy w niej amerykańskie akcenty – nie tylko w postaci programów opartych na formatach ze Stanów Zjednoczonych. W rodzimych serialach, bohaterowie często oglądają amerykańskie filmy, czy wspominają tamtejsze gwiazdy show biznesu. Zdarza się jednak i tak, że w telewizji za wielką wodą pojawiają się polskie wątki i bohaterowie polskiego pochodzenia. W zależności od tego, czy mamy do czynienia z serialem dramatycznym, czy sitcomem – nasze narodowe cechy przedstawiane są mniej lub bardziej stereotypowo. Przypomnijmy sobie, która z postaci narobiła największego zamieszania w jankeskim serialu.
Jeśli ktoś po drugiej części „Facetów w czerni” sądził, że ich formuła bezpowrotnie się wyczerpała, a żadna kolejna nie dorówna pierwszemu epizodowi sprzed 15 (!) lat, ten powinien śmiało zaryzykować i wybrać się na trzecią odsłonę zabawy z „K” i „J” w rolach głównych. To bez wątpienia jedna z najlepszych komedii tego roku!