Podczas Super Bowl, finału rozgrywek futbolu amerykańskiego, wyemitowano kilka specjalnie przygotowanych zwiastunów nadchodzących superprodukcji. Jednym z nich był trailer filmu "Avengers 3D".
11 maja 2012 roku do kin wejdzie adaptacja jednego z najsłynniejszych komiksów w historii. W „The Avengers” role pierwszoplanowe grają postaci, którym poświęcone były wcześniej nie tylko osobne serie komiksów, ale i filmy fabularne.
Nick Fury jest szefem międzynarodowej agencji S.H.I.E.L.D, która czuwa nad światowym bezpieczeństwem. W obliczu globalnego zagrożenia staje przed zadaniem stworzenia drużyny, która podoła najbardziej nieprawdopodobnym wyzwaniom. Do swojego zespołu rekrutuje ludzi z niezwykłymi zdolnościami. Znajdą się w nim słynne postaci z uniwersum Marvela – Iron Man, Hulk, Thor, Kapitan Ameryka, Sokole Oko i Czarna Wdowa. Porozumienie w drużynie złożonej z takich indywidualności, nie będzie łatwe do osiągnięcia. Fury wie jednak, że tylko działając wspólnie, mogą ocalić świat przed zniszczeniem.
Poniżej prezentujemy zwiastun filmu przygotowany na Super Bowl:
W rolach głównych zobaczymy Roberta Downey Jr. (Iron Man), Chrisa Evansa (Kapitan Ameryka), Marka Ruffalo (Hulk), Chrisa Hemswortha (Thor), Scarlett Johansson (Czarna Wdowa), Jeremy’ego Rennera (Sokole Oko) oraz Samuela L. Jacksona (Nick Fury). „The Avengers” reżyserowany przez Jossa Whedona ("Firefly", "Serenity") jest oparty na niezwykle popularnej serii komiksowej pod tym samym tytułem. Jej początki sięgają 1963 roku, kiedy opublikowany został pierwszy zeszyt, autorstwa legendarnych twórców komiksu – Stana Lee i Jacka Kirby’ego.
Oglądając polską telewizję często widzimy w niej amerykańskie akcenty – nie tylko w postaci programów opartych na formatach ze Stanów Zjednoczonych. W rodzimych serialach, bohaterowie często oglądają amerykańskie filmy, czy wspominają tamtejsze gwiazdy show biznesu. Zdarza się jednak i tak, że w telewizji za wielką wodą pojawiają się polskie wątki i bohaterowie polskiego pochodzenia. W zależności od tego, czy mamy do czynienia z serialem dramatycznym, czy sitcomem – nasze narodowe cechy przedstawiane są mniej lub bardziej stereotypowo. Przypomnijmy sobie, która z postaci narobiła największego zamieszania w jankeskim serialu.
Jeśli ktoś po drugiej części „Facetów w czerni” sądził, że ich formuła bezpowrotnie się wyczerpała, a żadna kolejna nie dorówna pierwszemu epizodowi sprzed 15 (!) lat, ten powinien śmiało zaryzykować i wybrać się na trzecią odsłonę zabawy z „K” i „J” w rolach głównych. To bez wątpienia jedna z najlepszych komedii tego roku!