''Sponsoring'': Krystyna Janda o Joannie Kulig [wideo]
czwartek, 09 lutego 2012 14:39 | wp
źródło: Kino Świat
„Jest taką zmysłową aktorką. Szalenie seksowną na ekranie, a równocześnie bardzo niewinną. Nie było od dawna kogoś takiego” – tak o Joannie Kulig opowiada Krystyna Janda, jedna z najwybitniejszych aktorek w historii polskiej kinematografii. Obie panie spotkały się na planie filmu „Sponsoring”, który w naszych kinach zagości już 17 lutego.
W obrazie Szumowskiej Janda wcieliła się w filmową matkę Kulig, która odkrywa, że studiująca w Francji córka uprawia sponsoring. „To kobiety bardzo sobie bliskie o podobnym losie, lękach i wątpliwościach, żyjące w świecie mężczyzn, którym trzeba się w jakiś sposób poddać. Rozumie to jedna i druga, tylko że jedna czerpie z tego korzyści, a druga uważa, że tak ma być.”
Wideo-wywiad z Krystyną Jandą:
To nie pierwsze spotkanie obu aktorek. W przeszłości występowały wspólnie w spektaklu „Wassa Żeleznowa" Maksyma Gorkiego. Ten teatralny epizod zapisał się w pamięci Kulig jako prawdziwe „zderzenie czołowe” dwóch podobnych osobowości, obfitujące w ciągłe potyczki wynikające z szybkiego emocjonalnego reagowania obu stron. „Byłyśmy jak dwie wojny” – żartuje młoda gwiazda „Sponsoringu”. Tym większe było jej zdziwienie, gdy ponowne spotkanie z Jandą odbyło się w aurze wzajemnej życzliwości. „Było bardzo spokojnie. (…) Być może teatr pozwolił się nam dotrzeć.”
W filmie, który zachwycił krytyków we Francji i znalazł dystrybutorów w ponad 30 krajach na całym świecie, reżyserka Małgorzata Szumowska wnika w fascynujący świat młodych call girls, ukazując czego pragną kobiety i o czym marzą mężczyźni, a boją się powiedzieć. Joanna Kulig i Krystyna Janda wystąpiły u boku laureatki Oscara i Cezara Juliette Binoche. Międzynarodową ekipę aktorską uzupełniają Andrzej Chyra, Anais Demoustier oraz Louis-Do Le Lencquesaing. „Sponsoring” zagości w naszych kinach 17 lutego, a już jutro otworzy prestiżową Panoramę Special 62. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie.
ten cały sponsoring to zwykła antymęska propaganda. Jak zwylke zresztą, bo przeceież obrażanie mężczyzn w naszej kulturze to nic. Co innego obrażać kobiety.
Oglądając polską telewizję często widzimy w niej amerykańskie akcenty – nie tylko w postaci programów opartych na formatach ze Stanów Zjednoczonych. W rodzimych serialach, bohaterowie często oglądają amerykańskie filmy, czy wspominają tamtejsze gwiazdy show biznesu. Zdarza się jednak i tak, że w telewizji za wielką wodą pojawiają się polskie wątki i bohaterowie polskiego pochodzenia. W zależności od tego, czy mamy do czynienia z serialem dramatycznym, czy sitcomem – nasze narodowe cechy przedstawiane są mniej lub bardziej stereotypowo. Przypomnijmy sobie, która z postaci narobiła największego zamieszania w jankeskim serialu.
Jeśli ktoś po drugiej części „Facetów w czerni” sądził, że ich formuła bezpowrotnie się wyczerpała, a żadna kolejna nie dorówna pierwszemu epizodowi sprzed 15 (!) lat, ten powinien śmiało zaryzykować i wybrać się na trzecią odsłonę zabawy z „K” i „J” w rolach głównych. To bez wątpienia jedna z najlepszych komedii tego roku!