Pod takim tytułem w Wydawnictwie Czerwone i Czarne ukaże się wkrótce wywiad-rzeka z Jackiem Poniedziałkiem, który jako jeden z pierwszych oświadczył publicznie, że jest homoseksualistą. Aktor przyznaje, że w książce powie o sobie wiele nowych rzeczy, oczywiście szczerze, bo tylko szczerość jest interesująca. Z wywiadu, jak zapewnia, dowiemy się o relacjach z osobami, które gościły w jego sercu, pracy i łóżku.
Niedawno wrócił Pan z Italii...
...gdzie było gorąco i smacznie. Bardzo lubię włoską kuchnię. Jestem nie tylko jej wielbicielem, ale również praktykuję ją z wielką radością. Co roku jeżdżę do Toskanii, gdzie, jak na gorące Włochy, panuje klimat dość umiarkowany. W tym roku było wyjątkowo dużo nawałnic, burz, ulewnych deszczy i potwornie silnych, gwałtownych, wiatrów. Wydawało się nawet pewnego dnia, że grozi nam powódź, która zniszczy wszystkie drogi w okolicy. Ale jakoś udało nam się przetrwać.
Jednym słowem pogoda zbliżona była momentami do polskiej aury ...
W Toskanii było 30 stopni. Kiedy wróciłem do Polski, pierwszego dnia było 25, a kolejnego już tylko 17, stopni. Co roku, kiedy wracam z Toskanii do kraju, zaczyna się sezon grzewczy. Kaloryfery grzeją do maja, czyli prawie cały rok. Nie wiem, gdzie jest to globalne ocieplenie? Ja go nie zauważam.
W jakim regionie Toskanii zatrzymuje się Pan ze znajomymi?
Okolica, do której jeżdżę, administracyjnie nazywa się Toscana Maremma. Tradycyjna nazwa to Toscana Etruska. W tym rejonie Etruskowie zakładali swoje osady i żyli przez całe wieki. Ich miasta i nekropolie można oglądać do dziś. Można tam spotkać Toskanię z typowym, łagodnym, pejzażem, pełną wzgórz, cyprysów, pinii, gajów oliwnych i winnic, a oprócz tego morze. Rejon naprawdę urokliwy. Nie tak bardzo zalany przez turystów i zabetonowany gigantycznymi hotelami jak okolice Wenecji czy południe Włoch.
Popisowe danie kuchni włoskiej w Pana wykonaniu...
Ukochanym moim daniem jest, niewykonalne w Polsce ze względu na brak podstawowego składnika, spaghetti vongole. Są to małe muszle - małże wenus - niewiele większe niż paznokieć. Podaje się je w białym winie, z czosnkiem i dużą ilością zielonej pietruszki. W tym roku odważyłem się natomiast zrobić jedno z najtrudniejszych dań - risotto frutti di mare. Risotto z owocami morza jest bardzo trudne! Trzeba długo mieszać ryż. Zrobiłem je dla 10. moich gości, którzy byli nim zachwyceni! Zjedli całą zawartość – ponad 20 porcji - gigantycznego rondla. Każdy brał repetę.