


Tytułowa stałość oznacza ideał, do którego dąży Witek (Tadeusz Bradecki), typowy „bohater zanussoidalny” – uzdolniony matematycznie, kochający góry chłopak z inteligenckiego domu, chcący dochować wierności wyznawanym wartościom. Zadanie tym trudniejsze, że realizowane w zrelatywizowanej rzeczywistości PRL-u, którego władze naciskały na reżysera, by Witek poniósł klęskę, pokazując tym samym, że moralność absolutna nie istnieje. Doskonałe zdjęcia Sławomira Idziaka, muzyka Wojciecha Kilara, aktorskie kreacje Tadeusza Bradeckiego, Małgorzaty Zajączkowskiej, a zwłaszcza znakomitej Zofii Mrozowskiej w roli matki – to niewątpliwe atuty filmu i powody, dla których warto obejrzeć Constans, by zrobić własny życiowy bilans.

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!