

PR-owcy stalinizmu
Dla mnie jest najbardziej znaczące, że do tej pory (kwiecień 2010) film Domaradzkiego nie ukazał się w Polsce na DVD, choć w tym formacie wydano już prawie wszystkie prl-owskie gnioty. Co prawda, krążył w drugim obiegu (na VHS w latach 8o.), ale powinien być lekturą obowiązkową" dla wszystkich współczesnych PR-owców...
Najwyraźniej jednak za bardzo przypomina o "błędach młodości" michnikowszczyźnie, aby pojawić się choćby jako dodatek do GazWyb...