Dzień próby (2001)
Recenzja "Training day"
poniedziałek, 24 sierpnia 2009 16:30
Brak średniej oceny.
Oceń recenzję:
Film trochę wolno się rozkręcał, zaczynało powiewać znanymi i oklepanymi schematami, ale po kwadransie wszystko to rozpłynęło się i pozostał już tylko doskonały i świetnie zagrany film. Fabuła jako taka raczej nie jest szczytem scenrzystowskiej ekwilibrystyki.
Doświadczony glina wprowadza młodego idealistę w świat policyjnych nadużyć i niezbyt legalnych interesów. Potem oczywiście młody glina, oparłszy się pokusom demaskuje starego. Ale nie jest to aż tak proste i nieskomplikowane jak się może wydawać na pierwszy rzut oka. Historię bowiem "podpierają" ciekawe, pełne czarnego humoru dialogi, zaskakujące zwroty akcji i wyraziste, doskonale zagrane postacie.
Denzel Washington jako Alonzo spisał się kapitalnie, w 100% zasługując na Oscara. Doskonale zagrał także Ethan Hunt jako żółtodziób-idealista, Jake Hoyt. Pierwszoplanowy duet otrzymał ponadto znaczące wsparcie od aktorów drugiego planu, zwłaszcza od Toma Berengera i Scotta Glenna. I efekt końcowy jest doskonały.
"Dzień próby" Antoine'a Fugua pokazuje, że można zrobić dobry, naprawdę wart obejrzenia film o policjantach bez zawrotnej ilości strzelanin i pościgów.
Feanor
A TERAZ...
Wyślij znajomym
Drukuj
Opinie
Ocena: 0 [0]
~Marta Wuu.
[2009-05-03 15:06]
Film o tym, że
życie według swoich zasad jest możliwe-nawet w 'dzisiejszych czasach'. Krzepi mnie ten fakt bardzo, bardzo, bardzo :]
odpowiedz
Dzień próby
(2001)
"Dzień Próby" jest nietypowym, pod wieloma względami, dramatem policyjnym.
więcej