SZUKAJ W SERWISIE:

 
Patrycjusz Tomaszewski
Zaczynałem od chrześcijaństwa, spróbowałem judaizmu ale z wiekiem przeszedłem na narcyzm.

Ilość recenzji: 3

NAJLEPSZE RECENZJE

30 pięter piekła
(Raid)
autor: Piotr Pluciński
Zwiastun tego filmu rozgrzewa wyobraźnię widzów od czasu wrześniowej premiery na festiwalu w Toronto: zgrabny motyw muzyczny, ujęcie furgonu pełnego komandosów i wieżowca zasiedlonego przez kryminalistów, a potem już tylko grad kul i ciosów. Oryginalne hasło reklamowe („Jeden bezwzględny gangster, dwudziestu wyszkolonych gliniarzy i trzydzieści pięter piekła”) wcale nie kłamie – oto przed nami najbardziej spektakularna rzeź ostatnich lat.
Seks, dragi i techno
(Projekt X)
Czerwona krew na żółtych piaskach [DVD]
(Czarne złoto)
Atak już nadchodzi
(Obława)
Powrót do normalności
(Między światami)

Salonowiec

Łukasz Szulc
E-mail: szulcu173@wp.pl
Miasto: Toruń
Opis:
Jestem kinomanem i dla mnie dzień bez filmu to dzień stracony.

Ulubione filmy:
Tańcząc w ciemnościach
Gladiator
Jabłka Adma

Ulubieni twórcy filmowi:
Lars von Trier i Ridley Scott.

Ulubieni bohaterowie:
Stig Helmer.

Ulubione gatunki filmowe:
Dramat i komediodramat.

Film, do którego obejrzenia nikt go nie namówi:
Polskie „komedie” ostatnich lat (np. Job, czy Testosteron).

Hobby pozafilmowe:
Historia, archeologia, muzyka.

Recenzje salonowca

Autor recenzji: Łukasz Szulc
„Przygodami Tintina” reżyser powraca do swoich największych filmowych osiągnięć na polu filmów przygodowych. Nawiązuje do „Poszukiwaczy zaginionej arki”, „Hooka” i „Jurrasic Park”, wskrzeszając i odkrywając na nowo ten gatunek filmowy. Spielberg planował już na początku lat osiemdziesiątych nakręcić filmową wersję komiksu. Spotkał się nawet osobiście z Hergem, ale pomysł musiał poleżeć „na półce” prawie trzydzieści lat, by doczekać się realizacji. Patrząc na efekt końcowy – było warto.
Autor recenzji: Łukasz Szulc
Wielki błękit to ocean, podwodne królestwo, przygoda i przede wszystkim wielka namiętność. Dla głównych bohaterów filmu Luca Bessona jest jak narkotyk. Nie potrafią żyć bez niego, bez ciągłego schodzenia pod powierzchnię morza. Czują się tam lepiej niż na lądzie. W podwodnym świecie wszystko jest piękne i proste. Człowiek obcuje sam na sam z potężnymi siłami natury i zdany jest tylko na swoje siły i wytrzymałość własnego organizmu. I to chyba najbardziej przyciąga do Wielkiego błękitu bohaterów: mogą liczyć tylko na siebie, a przez to uwalniają się od wszystkiego. Nie ma nic tylko oni i morze.
Autor recenzji: Łukasz Szulc
Luc Besson po raz pierwszy zabiera nas na wyprawę do paryskiego półświatka. Tytułowe metro to przystań dla wszelkiego rodzaju drobnych oszustów, wyrzutków i cwaniaczków. Według słów komisarza policji stacje podziemnej kolei to istny labirynt, w którym na przechodniów czekają złodzieje, wyłudzacze i inni kombinatorzy. Nie są to jednak jacyś bezwzględni gangsterzy, ale całkiem sympatyczne opryszki, usiłujący jakoś sobie radzić. Ale oczywiście nie mają łatwo, bo wybrawszy sobie takie, a nie inne zajęcie, narazili się konflikt z prawem. Paryskie metro staje się więc areną walki, w którym złodzieje starają się przechytrzyć ścigających ich policjantów.
Autor recenzji: Łukasz Szulc
Po świetnej zabawie z reaktywacją „Drużyny A” Joe Carnahan postanowił nakręcić dla odmiany rzecz poważną i dramatyczną. W zamierzeniu miała być to epicka opowieść o przetrwaniu (stąd taki, a nie inny polski tytuł). Mamy więc tu nierówną walkę człowieka przeciwko siłom natury. Temat taki podejmowano już wielokrotnie. Na ekranach ludzie wspinali się na niebotyczne góry, nurkowali na samo dno oceanu, walczyli z wszelkimi przeciwnościami losu i wszystkim, co tylko scenarzyści zdołali wymyślić (od rekinów, poprzez Godzillę, na stworach z kosmosu kończąc). W „Przetrwaniu” kilkoro mężczyzn musi stawić czoła stadu bezlitosnych wilków.
Autor recenzji: Łukasz Szulc
W okolicach Texas City znajduje się dziwne i straszne miejsce, o którym krąży wiele plotek. Nikt nie potrafi wytłumaczyć, co kryje się na tych moczarach, które jak magnes przyciągają wszelkie zło. Fakty mówią same za siebie: od 1971 roku znaleziono tu ponad 60 ciał zamordowanych kobiet. I nie jest to tylko filmowy scenariusz, ale jak najbardziej prawdziwa historia, którą można łatwo prześledzić choćby w internecie. I było tylko kwestią czasu, zanim za interpretacje tych tajemniczych i mrocznych wydarzeń wezmą się filmowcy. „Teksas - Pola Śmierci” to mroczny kryminał, inspirowany tą niesławną legendą