


Danny Ocean (George Clooney) to człowiek czynu. Nie minęły jeszcze 24 godziny od chwili warunkowego zwolnienia z więzienia w New Jersey, gdy tymczasem charyzmatyczny złodziej obmyśla już swój kolejny wielki skok. Jak zwykle, przestrzega trzech reguł...











Przejdę od razu do rzeczy. Film "Oceans Eleven" uważam za jeden z najgorszych jakie kiedykolwiek widziałem. Nie mam pojęcia co strzeliło do głowy panu Stevenowi Sodenberghowi(m.in. "Traffic"), którego nazwisko zawsze kojarzyło mi się z niezłym kinem...









"Ocean's Eleven" (tytuł "Ryzykowna gra" jest co najmniej niedorzeczny) nawiązuje swym klimatem do rasowego kina komedii sensacyjnej. No właśnie - nawiązuje, bo z perełkami gatunku nie ma nic wspólnego. Wprawdzie jesteśmy świadkami umiejętnie...









Nie mam niczego do zarzucenia "Ryzykownej grze"... Akcja z czasem się rozwija, atmosfera się napina... Jest z pewnością normalniejsza niż sequel, w którym aktorzy grają samych siebie (np. Julia Roberts UDAJE Julię Roberts, a Bruce Willis gra Bruce'a...

Osoby, którym podobał się film "Ocean's 11 Ryzykowna gra", wysoko oceniły także:

