Brak średniej oceny.
Oceń recenzję:
No cóż... film jest niesamowity. Pierwsza połowa wydaje się jeszcze normalna, ale druga połowa to wywracanie wszystkiego do góry nogami. Po dyskusji, jaka nawiązała się po obejrzeniu filmu, teorie były różne. Czy wogóle były jakieś teorie? Nie, było tylko wyjaśnianie kilku rzeczy osobom, które pierwszy raz zetknęły się z Lynchem, przez osoby, które obejrzały film już kilka razy. Jak dla mnie "Mulholland Drive" przypomina mi nieco "Matrixa"... Nasz świat nie jest taki prosty, jak nam się wydaje... Ktoś nami rządzi... Są ludzie, którzy wiedzą, kto za tym wszystkim stoi, ale nie próbują się temu przeciwstawić... No cóż, może to trochę naciągane porównianie. Nieważne. Teraz przejdę do mojej oceny filmu - bez żadnych teorii i domysłów. Jest to pierwszy film Davida Lyncha, jaki obejrzałam, i jeśli jest on taki jak większość jego filmów, to wiem już, czego spodziewać się po filmach tego reżysera ;) Naprawdę trzeba mieć ogromną wyobraźnię, aby napisać scenariusz do takiego filmu, a potem jeszcze to wyreżyserować ;) Film warto obejrzeć. Polecam ;)
Antygona